Dzielnicowy z Warmii będący po służbie zatrzymał nietrzeźwą kierującą, która przewoziła w samochodzie dwoje dzieci. Badanie wykazało, że kobieta miała blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na trasie z Lidzbarka Warmińskiego w kierunku Bartoszyc, w miejscowości Rogóż (woj. warmińsko-mazurskie).
Policjant, jadąc prywatnym samochodem w czasie wolnym od służby, zauważył osobowego Nissana, którego kierująca prowadziła w sposób budzący poważne wątpliwości co do jej trzeźwości.
Samochód zjeżdżał na pobocze, gwałtownie zmieniał tor jazdy i wjeżdżał na przeciwległy pas ruchu.
Widząc narastające zagrożenie, funkcjonariusz natychmiast zareagował. Mimo że nie był na służbie, postanowił jechać za podejrzanie poruszającym się pojazdem.
Próby zatrzymania kierującej nie przynosiły jednak skutku - kobieta kontynuowała niebezpieczną jazdę, nie reagując na sygnały. Dopiero w miejscowości Samolubie, gdzie zjechała w jedną z lokalnych dróg, policjantowi udało się ją zatrzymać i uniemożliwić dalszą jazdę.
Na miejsce szybko dotarli funkcjonariusze pełniący służbę, którzy zostali powiadomieni o sytuacji. Badanie stanu trzeźwości 45-letniej kierującej wykazało, że miała ona blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Co więcej, w samochodzie przewoziła dwoje dzieci.
Rodzina zajęła się najmłodszymi pasażerami, natomiast pojazd został tymczasowo zajęty, a następnie przekazany wskazanej, trzeźwej osobie.


