Mieszkańcy Lublina mogą poczuć się pod prysznicem, jakby byli pod palmą. I to dosłownie. Jedna z dwóch lubelskich elektrociepłowni wykorzystuje w kotłach paliwo z palmy.

  • Lubelska elektrociepłownia Megatem testuje i wykorzystuje jako paliwo łuski palmy oleistej, by ograniczyć zużycie węgla.
  • Biomasa z palmy okazała się bardziej opłacalna i efektywna energetycznie niż tradycyjna zrębka drzewna.
  • Tegoroczna zima wymusiła intensywną pracę elektrociepłowni, w tym częste uruchamianie kotła szczytowego o dużej mocy.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Aby w jak największym stopniu odchodzić od węgla, na jednym z kotłów próbujemy spalać samą biomasę, czyli łuski palmy oleistej. Jak my mówimy łuski kokosa - tłumaczy Zbigniew Wojczuk z elektrociepłowni Megatem na lubelskich Tatarach. Z wizytą wybrał się tam reporter RMF FM Dominik Smaga.

Jest to bardziej opłacalne. Zrębka drzewna ma mniejszą wartość opałową, dlatego postanowiliśmy wykonać próby. Mieliśmy dwieście ton tego towaru do spalania. Przetestowaliśmy, widzimy, że dobrze się spala i dostarczyli nam teraz dwa tysiące ton tego paliwa i to paliwo spalamy - dodaje rozmówca naszego dziennikarza.

Im większy mróz, tym więcej pracy

Trwająca zima jest dla pracowników lubelskiej elektrociepłowni czasem wytężonej pracy. Uruchomić trzeba było nawet tzw. kocioł szczytowy, włączany podczas największych mrozów.

Dawno nie było takiej zimy - przyznaje Zbigniew Wojczuk.

W ubiegłym roku wspomniany kocioł pracował cztery doby, w tym już kilkanaście.

Jego maksymalna moc to 81 megawatów (81 tys. kW). Dla porównania typowy dom jednorodzinny używa pieca o mocy 10-20 kW.