Dwaj ratownicy medyczni z pogotowia w Legnicy (woj. dolnośląskie) odpowiedzą za narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Sprawa ma związek ze śmiercią 34-letniego Bartosza S. Mężczyzna w 2021 r. zmarł w Lubinie po interwencji policji.
- 34-letni Bartosz S. zmarł w 2021 roku w Lubinie po interwencji policji.
- Prokuratura w Łodzi zarzuca ratownikom medycznym narażenie mężczyzny na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez niewłaściwą ocenę stanu zdrowia.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Zarzuty dotyczą tego, że w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, w jakim znalazł się Bartosz S., narażono go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Ratownicy medyczni poprzestali na ocenie stanu zdrowia i parametrów życiowych pokrzywdzonego wyłącznie na podstawie niewystarczających danych; po przełożeniu go na nosze i przeniesieniu do ambulansu nie potwierdzili zatrzymania krążenia przy użyciu odpowiedniego sprzętu - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi prok. Paweł Jasiak. Jak dodał, mężczyźni nie rozpoczęli resuscytacji krążeniowo-oddechowej.
W czasie śledztwa ustalono, że zgon 34-latka nastąpił dopiero po przetransportowaniu go do szpitala.
Jeden z ratowników został już przesłuchany. Nie przyznał się do przedstawionego zarzutu i odmówił składania wyjaśnień. Drugi z ratowników nie został przesłuchany.
W toku śledztwa rozważany jest też wątek funkcjonariuszy policji, jednakże w tym zakresie nie zapadły jeszcze decyzje - zaznaczył rzecznik łódzkiej prokuratury.
Bartosza S. zmarł w 2021 r. w Lubinie na Dolnym Śląsku, po interwencji policji. 34-latek miał zachowywać się agresywnie. Policję wezwała jego matka, która twierdziła, że był pod wpływem narkotyków.
Policjanci wezwali na miejsce posiłki i karetkę pogotowia; obezwładnili 34-latka, używając kajdanek i chwytów obezwładniających.
Film z interwencji policji na ul. Traugutta w Lubinie trafił do internetu. Na kilkuminutowym nagraniu widać, jak policjanci próbują obezwładnić mężczyznę, m.in. przyciskając go do ziemi. Ten próbuje się wyrywać, krzyczy i wzywa pomocy. W pewnym momencie traci przytomność.
Prokuratura Rejonowa w Lubinie wszczęła śledztwo pod kątem przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy policji oraz nieumyślnego spowodowania śmierci pokrzywdzonego. Na wniosek Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, aby uniknąć zarzutu braku bezstronności, śledztwo przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Jeszcze w 2021 r. łódzka prokuratura opublikowała opinię biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, którzy zbadali materiał pobrany ze zwłok zmarłego Bartosza S. Badanie wykazało obecność metamfetaminy i amfetaminy w stężeniach toksycznych. Zdaniem biegłych mogły one spowodować zaburzenia rytmu serca; również takie, które prowadzą do zaburzenia krążenia i zgonu. Ponadto w materiale stwierdzono obecność wielu leków psychotropowych.


