Marek M. ps. Czujny, patostreamer, były asystent europosła Grzegorza Brauna, został zwolniony z aresztu i od 22 grudnia 2025 przebywa na wolności – ustaliły dziennikarki portalu RMF24.pl. Wcześniej sąd skazał go na rok i 5 miesięcy więzienia m.in. za znęcanie się nad partnerką, zjedzenie protokołu z przesłuchania i naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów. W ramach tego postępowania, „Czujny” przebywał już w areszcie. Okazało się, że pod względem długości pozbawienia wolności, wyrok sądu pokrył się z tym, co "Czujny" już odsiedział. Z opinii sądowo-psychiatrycznej wynika, że co do niektórych czynów miał ograniczoną poczytalność. Wyrok jest nieprawomocny, a prokurator uważa, że jest zbyt łagodny.

  • Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Marek M. ps. Czujny przebywa na wolności

"Czujny" od 22 grudnia 2025 roku przebywa na wolności. Sąd Rejonowy w Oświęcimiu uznał go za winnego zarzucanych mu przestępstw, czyli znęcania się nad partnerką, "skonsumowania" protokołu przesłuchania, utrudniania czynności funkcjonariuszom policji, a także naruszenia zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. 

22 grudnia – a więc tego samego dnia, którego patostreamer wyszedł na wolność – sąd skazał go na rok i 5 miesięcy więzienia oraz zastosował "środek zabezpieczający" w postaci terapii. Marek M. prowadził kontrowersyjne streamy w serwisie YouTube. Już od października 2023 roku był poszukiwany przez krakowską policję m. in. za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad swoją partnerką – która była wtedy w ciąży – oraz znieważanie i naruszenie nietykalności funkcjonariuszy.

Dlaczego patostreamer został zwolniony z aresztu?

"Czujny" już wcześniej przebywał w areszcie i - jak wynika z informacji dziennikarek portalu RMF24.pl Magdaleny Olejnik i Renaty Gaweł - ten okres został mu zaliczony na poczet kary. Czas więzienia określony przez sąd już zatem odsiedział. Z opinii sądowo-psychiatrycznej wynika, że "miał on ograniczoną poczytalność w stosunku do części z zarzuconych mu przestępstw", stąd "środek zabezpieczający" w postaci terapii.

W związku z tym, że wyrok orzeczony przez sąd opiewa na rok i 5 miesięcy pozbawienia wolności, został uchylony wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, a zatem w tej chwili skazany przebywa na wolności. Wynika to z faktu, że czas jego przebywania w areszcie w trakcie trwania całego postępowania mniej więcej pokrywa się z wysokością orzeczonej kary - powiedziała RMF FM prok. Oliwia Bożek-Michalec z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Związki "Czujnego" z Grzegorzem Braunem

Marek M. był asystentem społecznym Grzegorza Brauna - europosła i lidera Konfederacji Korony Polskiej, a wcześniej posła. Grzegorz Braun nie był aktywny w tym postępowaniu, nie uczestniczył w nim - powiedziała RMF FM prokurator Oliwia Bożek-Michalec. 

Wcześniej jednak, w 2024 roku, "Czujny" był ścigany trzema listami gończymi oraz dwoma Europejskimi Nakazami Aresztowania. Ukrywał się w różnych krajach Unii Europejskiej, dlatego w poszukiwania włączono europejską sieć współpracy policyjnej ENFAST. Został namierzony i zatrzymany w czeskim Nachodzie. Właśnie wtedy, w 2024 roku w Czechach, Grzegorz Braun poręczył za niego poselskim immunitetem. Dzięki poręczeniu Brauna czeski sąd wypuścił mężczyznę z aresztu. 

Co dalej?

Proces karny "Czujnego" toczył się z wyłączeniem jawności. Wyrok sądu, a więc rok i 5 miesięcy pozbawienia wolności, jest nieprawomocny. Według informacji RMF FM z jego wysokością nie zgadza się prokurator, który złożył wniosek o sporządzenie uzasadnienia na piśmie. Sprawa patostreamera, który został uznany winnym zarzucanych mu czynów i który uciekał już przed wymiarem sprawiedliwości, może mieć więc ciąg dalszy.