Na autostradzie A4 do przejścia granicznego z Niemcami w Jędrzychowicach utworzył się w sobotni wieczór ogromny korek. Kierowcy planujący przekroczyć polsko-niemiecką granicę musieli uzbroić się w cierpliwość - czas oczekiwania wynosił nawet około godziny. Sznur samochodów miał około siedmiu kilometrów długości. Zator rozładował się ok. godz. 22:40.

  • Na granicy tworzyły się zatory głównie przez selektywne kontrole dokumentów oraz zwężenie jezdni na autostradzie.
  • Ruch nasilił się z powodu powrotów Polaków pracujących lub mieszkających w Niemczech po świąteczno-noworocznej przerwie spędzonej w ojczyźnie.
  • Kierowcy radzili korzystać z mniej zatłoczonych przejść, takich jak Radomierzyce. Dostępne jest też przejście w Zgorzelcu, które obsługuje jedynie osobówki.
  • Zator rozładował się ok. godz. 22:40.
  • Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Głównym powodem powstania zatoru były selektywne kontrole dokumentów prowadzone na granicy. Dodatkowo na tym odcinku autostrady występuje zwężenie jezdni, co jeszcze bardziej spowalniało podróżnych.

Sytuację pogarszał wzmożony ruch związany z powrotami Polaków mieszkających bądź pracujących w Niemczech, którzy wracają po świąteczno-noworocznej przerwie spędzonej w ojczyźnie.

Zator rozładował się około godziny 22:40.

Alternatywne drogi

W obliczu dużych utrudnień kierowcy polecali korzystanie z mniej zatłoczonych przejść granicznych. Jedną z alternatyw było przejście w Radomierzycach, gdzie ruch odbywał się płynniej. Podróżni mogli także wybrać przejście w Zgorzelcu - co ważne, było ono dostępne wyłącznie dla osobówek.

Służby zaapelowały do kierowców o zachowanie ostrożności i cierpliwości podczas oczekiwania w korku. Zalecano również sprawdzanie aktualnych informacji drogowych przed wyjazdem oraz rozważenie wyboru alternatywnych tras, by uniknąć długiego oczekiwania na granicy.