W piątkowy wieczór na skrzyżowaniu ulic Lea i Kijowskiej w Krakowie doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem radiowozu straży miejskiej. Jak się okazało, kierujący pojazdem strażnik był po spożyciu alkoholu. Sprawą zajmuje się policja, a komendant straży miejskiej zapowiada wprowadzenie systemowych kontroli trzeźwości.
- Najnowsze wiadomości z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.
Do zdarzenia doszło w piątek, 20 lutego, w godzinach wieczornych.
Radiowóz straży miejskiej zderzył się z zaparkowanym samochodem osobowym na skrzyżowaniu ulic Lea i Kijowskiej.
Na miejsce wezwano policję, która szybko ustaliła, że funkcjonariusz prowadzący radiowóz był w stanie po spożyciu alkoholu - miał 0,2 promila alkoholu w organizmie
Komendant straży miejskiej natychmiast wszczął procedurę wyjaśniającą w tej sprawie. Jak zapowiedział, „postępowanie zmierza do wyjaśnienia zdarzenia, a w konsekwencji do zwolnienia strażnika z szeregów Straży Miejskiej Miasta Krakowa”.
Sprawą zajmują się również funkcjonariusze policji, którzy prowadzą czynności wyjaśniające.
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Chociaż, jak podkreślają przedstawiciele straży miejskiej, sytuacja miała charakter incydentalny, komendant jednostki zdecydował się na wprowadzenie nowych przepisów.
"Podjął decyzję o wprowadzeniu zmian w wewnętrznych przepisach jednostki, mających na celu systemowe kontrole trzeźwości strażników rozpoczynających służbę” –informuje krakow.pl.
Nowe regulacje mają zapobiec podobnym incydentom w przyszłości i zwiększyć bezpieczeństwo zarówno mieszkańców, jak i samych funkcjonariuszy.


