"Sąd stanął po stronie zdrowia i życia mieszkańców", "wyrok niesatysfakcjonujący, wniesiemy skargę kasacyjną" – komentarze po decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego ws. krakowskiej Strefy Czystego Transportu są różne. Prezydent i ekolodzy cieszą się z werdyktu. Inne zdanie mają przeciwnicy strefy.

  • Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w większości utrzymał w mocy uchwałę o Strefie Czystego Transportu, choć uchylił niektóre zapisy dotyczące meldunku i dostępu do placówek medycznych.
  • Prezydent Krakowa i ekolodzy wyrazili zadowolenie z wyroku, podkreślając jego znaczenie dla zdrowia publicznego i jako sygnał dla innych miast planujących podobne strefy.
  • Przeciwnicy SCT uznali wyrok za niesatysfakcjonujący i zapowiedzieli złożenie skargi kasacyjnej, wskazując na niewystarczające uwzględnienie ich argumentów oraz oczekując na pisemne uzasadnienie i zdanie odrębne sędziego.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Krakowie rozpatrzył w środę cztery skargi dotyczące Strefy Czystego Transportu (SCT).

Odrzucił skargi Gminy Skawina, radnego z Wieliczki Bartłomieja Krzycha i posła Andrzeja Adamczyka. Do skargi wojewody małopolskiego częściowo się przychylił.

Wojewoda ocenił m.in., że uchwała narusza zasady równości i proporcjonalności wobec prawa. Miał wątpliwości również co do zasadności objęcia strefą ponad 60 proc. powierzchni gminy.

Sąd uznał za niewłaściwe różnicowanie uprawnień do wjazdu do SCT na podstawie meldunku, ten bowiem ma charakter administracyjny i nie może być traktowany jako miarodajny wyznacznik faktycznego związku z miastem. Uchylił także zapis, który pozwalał na zwolnienie z wymogów SCT w przypadku korzystania tylko z publicznych placówek zdrowotnych, pomijając prywatne.

Sąd nie podważył zasad funkcjonowania SCT i jej granic. Ocenił też, że Rada Miasta Krakowa nie przekroczyła uprawnień, ustanawiając strefę.

Prezydent Krakowa: Sąd stanął po stronie zdrowia mieszkańców

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, komentując werdykt, wskazał, że WSA "stanął po stronie zdrowia i życia mieszkańców Krakowa oraz osób przyjeżdżających do naszego miasta".

Z decyzji cieszą się również ekolodzy. Z dużym zadowoleniem przyjęliśmy orzeczenie sądu - skomentował po wyroku Filip Jarmakowski z Krakowskiego Alarmu Smogowego. Jego zdaniem wyrok jest "zwycięstwem nie tylko mieszkańców Krakowa, ale również ważnym sygnałem dla innych miast pracujących nad wdrożeniem SCT na swoim terenie".

To dobra wiadomość dla wszystkich osób mieszkających w Krakowie, które cenią swoje zdrowie i zdrowie swoich bliskich. Sąd stwierdził nieważność uchwały tylko w niewielkim stopniu, ale meritum pozostało nietknięte - ocenił radca prawny Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold, współpracującej z Krakowskim Alarmem Smogowym.

W informacji prasowej, przekazanej mediom po ogłoszeniu wyroku, Krakowski Alarm Smogowy podał, że "zdaniem sądu ograniczenia obowiązujące w SCT oraz przebieg jej granic są proporcjonalne do celu, jakim jest ochrona zdrowia". "Zdrowie jest dobrem nadrzędnym, które uzasadnia wprowadzenie ograniczeń poruszania się starymi, wysokoemisyjnymi pojazdami" - dodano.

Przeciwnicy SCT: Wyrok niesatysfakcjonujący, będzie skarga kasacyjna

Ten wyrok nas nie satysfakcjonuje i dlatego będziemy wnosić skargę kasacyjną - powiedziała po werdykcie sądu radca prawny Monika Brzozowska-Pasieka w imieniu Fundacji Wolność i Własność, której członkowie sprzeciwiają się strefie czystego transportu. Jako fundacja byliśmy uznani za uczestnika postępowania - dodała, wskazując, że ustny wyrok był dość skąpy i fundacja czeka na uzasadnienie pisemne.

Jak podkreśliła, sąd uwzględnił zarzuty dotyczące kwestii dyskryminacji, jeśli chodzi o dostęp do placówek medycznych i zameldowania w mieście. Ale jej zdaniem nie odniósł się do "szeregu bardzo poważnych argumentów merytorycznych, prawnych".

Dodała, że jest jeszcze zdanie odrębne sędziego, który był w składzie sędziowskim. Zobaczymy, co w tym zdaniu odrębnym będzie. Być może będą w nim argumenty na nieważność całej uchwały - dodała.

Przyznała również, że osobiście niepokojące są dla niej informacje przekazane przez przedstawiciela magistratu o tym, że dotychczas miasto zawarło umowę jedynie z siedmioma szpitalami w Krakowie. Pacjenci, których pojazdy nie spełniają norm emisji spalin, muszą rejestrować się w systemie SCT, by móc bezpłatnie wjechać do placówek medycznych, ale mogą to być placówki, z którymi miasto zawarło porozumienie ws. SCT.

Bardzo poważnie rozważymy złożenie skargi kasacyjnej na wyrok sądu - poinformował prawnik Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego Mirosław Chrapusta. Ostateczna decyzja należy jednak do wojewody - dodał.

Chrapusta zaznaczył, że niezależnie od wyroku urząd wojewódzki stoi na stanowisku, że zapisy uchwały o SCT naruszają przede wszystkim zasadę równości wobec prawa. Chodzi m.in. o to, że osoby spoza Krakowa są inaczej traktowane niż osoby z Krakowa i muszą płacić za wjazd do strefy starymi samochodami, podczas gdy mieszkańcy Krakowa, a nie samej strefy, są zwolnieni z takich opłat.

Wyrok WSA jest nieprawomocny.

Strefa Czystego Transportu w Krakowie

Strefa czystego transportu obowiązuje w Krakowie od początku stycznia.
Objęła w przybliżeniu wnętrze IV obwodnicy. Do strefy bezpłatnie mogą wjechać samochody spełniające normy emisji spalin określone w uchwale. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to co najmniej Euro 4 lub produkcja w co najmniej 2005 r., a w przypadku diesli - co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).

Do tej pory w Polsce strefy czystego transportu wprowadziły Warszawa i Kraków. Do prac nad SCT w ostatnim czasie przystąpiły Katowice.