Policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się rozprowadzaniem leków na terenie całej Polski. W proceder zaangażowanych było 17 osób w tym dwaj lekarze rodzinni, pielęgniarz a także ich "pacjenci". Łącznie w tej sprawie podejrzani usłyszeli 51 zarzutów karnych w tym narażenia na utratę życia lub zdrowia oraz nieumyślnego spowodowania śmierci. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która zajmowała się nielegalnym handlem lekami. 

Wśród 17 zatrzymanych są dwaj lekarze, którym prokuratura postawiła poważne zarzuty, w tym spowodowanie śmierci jednej osoby oraz narażenie wielu innych na utratę życia lub zdrowia.

Recepty za łapówki i miliony tabletek na czarnym rynku

Jak informuje reporter RMF FM Krzysztof Zasada, lekarze przyjmowali łapówki w zamian za wystawianie recept na członków grupy przestępczej. Na podstawie tych recept kupowano leki zawierające środki odurzające i substancje psychotropowe, które następnie trafiały poza oficjalny obieg aptek. 

"Do tej pory ustalono rozprowadzenie w całym kraju co najmniej 2 milionów tabletek" - informują śledczy. Leki były sprzedawane głównie za pośrednictwem internetu.

Tragiczne skutki nielegalnego handlu

Prokuratorzy z Kielc potwierdzili, że jedna z osób zmarła po przyjęciu leku zakupionego na czarnym rynku. To właśnie ten przypadek stał się podstawą do postawienia jednemu z lekarzy zarzutu spowodowania śmierci.

Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 14 członków grupy przestępczej, w tym obu lekarzy.  

Prokuratura zapowiada dalsze działania mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności nielegalnego procederu oraz ustalenie pełnej liczby osób poszkodowanych przez działanie grupy.