W nocy z 11 na 12 lutego ukraińskie siły przeprowadziły zmasowane ataki dronami na kluczowe obiekty przemysłowe i wojskowe w Rosji. Celem były m.in. znajdująca się 1700 km od granicy Ukrainy rafineria Łukoil w Uchcie oraz magazyn amunicji w obwodzie wołgogradzkim. Rosyjskie władze potwierdzają pożary i wybuchy, jednak nie informują o ofiarach.
- Ukraińskie drony zaatakowały rafinerię Łukoil w mieście Uchta w Republice Komi, powodując pożar i wybuchy.
- Rafineria znajduje się około 1700 km od granicy z Ukrainą.
- W tym samym czasie ukraińskie drony uderzyły w skład amunicji w obwodzie wołgogradzkim, wywołując detonacje.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Według doniesień lokalnych władz, w nocy z 11 na 12 lutego ukraińskie siły przeprowadziły atak dronami na rafinerię naftową Łukoil w mieście Uchta, położonym w Republice Komi. To jedno z najdalej wysuniętych na północ miejsc, które padło celem ukraińskich działań zbrojnych - Uchta leży aż 1700 kilometrów od granicy rosyjsko-ukraińskiej.
W wyniku ataku doszło do pożaru i kilku wybuchów na terenie zakładu. Skala zniszczeń nie została jeszcze oszacowana. Lokalne władze zapewniają, że nie ma ofiar w ludziach.
To nie jedyny atak tej nocy. Ukraińskie drony uderzyły również w skład amunicji w obwodzie wołgogradzkim, należący do Głównego Zarządu Rakietowo-Artyleryjskiego Ministerstwa Obrony Rosji. Według informacji z ukraińskich kanałów na Telegramie w wyniku ataku doszło do pożaru i detonacji amunicji artyleryjskiej.
Ostrzał objął także obiekty przemysłowe i infrastrukturę energetyczną w obwodzie briańskim, gdzie doszło do przerw w dostawie prądu. W obwodzie tambowskim zaatakowana została fabryka Progress, produkująca elementy systemów naprowadzania pocisków rakietowych.
Rosyjskie władze potwierdzają incydenty, jednak nie podają szczegółowych informacji dotyczących skali zniszczeń. Podkreślają, że nie odnotowano ofiar śmiertelnych ani rannych. Trwają prace nad przywróceniem dostaw energii i oceną strat materialnych.


