W wyborach samorządowych wbieramy radnych gmin, powiatów, sejmików wojewódzkich, rad miejskich oraz wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Głosowanie potrwa do 22. Uprawnionych do oddania głosu jest ponad 30 mln osób, w tym ponad 400 obywateli innych krajów Unii Europejskiej.

Głosowanie odbywa się w ponad 23 tys. okręgów wyborczych. Wybieramy 46 tys. 809 radnych wszystkich szczebli oraz niemal 2,5 tys. wójtów burmistrzów i prezydentów miast. Kandydatów wystawiły 34 komitety o zasięgu krajowym lub regionalnym, a także niemal 12,5 tys. komitetów lokalnych.

W wyborach rywalizuje ponad 80 tys. kobiet i ponad 181 tys mężczyzn. W 27 gminach na listach wyborczych są tylko panie. Najstarszą osobą ubiegającą się o funkcję w samorządzie jest 97-letnia kandydatka do sejmiku mazowieckiego, najmłodszą - kandydat, który 18 urodziny obchodził 17 listopada.

W jednej gminie - Morzeszczyn w województwie pomorskim - mieszkańcy nie wybierają radnych gminnych, ponieważ zgłoszono tam dokładnie tylu kandydatów, ile jest mandatów do obsadzenia. W 302 gminach wystawiono tylko jednego kandydata na wójta lub burmistrza.

W Olsztynie pierwsi wyborcy chcieli głosować już o godz.6

Głosowanie obywa się również w 677 szpitalach, 61 zakładach karnych, 66 aresztach śledczych, 474 zakładach pomocy społecznej. Do potrzeb osób niepełnosprawnych przystosowanych jest 6.744 obwodów.

Każdy wyborca dostanie aż 4 karty do głosowania. Białą, żółtą, niebieską i różową. Na białej są kandydaci do rady gminy, na żółtej do rady powiatu, na niebieskiej do sejmiku a na różowej głosujemy na wójta burmistrza lub prezydenta miasta. Nieco inne karty są w Warszawie, gdzie mieszkańcy oddają też głosy na radnych dzielnic. W małych gminach: do 20 tys. mieszkańców, do rady gminy w zależności od okręgu, można głosować na jednego, dwóch, trzech, czterech lub pięciu kandydatów. W większych gminach wybiera się tylko jedną osobę do rady gminy. Tak samo głosujemy do rad powiatów i w wyborach do sejmiku. Co zrobić, żeby oddany głos był ważny? Kratka jest święta. Ona jest tylko i wyłącznie do postawienia znaku X - tłumaczy Krzysztof Czapliński z PKW, który zachęca wszystkich wyborców, aby przed głosowaniem przeczytać informacje na karcie, żeby się nie pomylić.