Kandydat Partii Republikańskiej na prezydenta USA Donald Trump został wybuczany, gdy oddawał głos w swoim lokalu wyborczym na nowojorskim Manhattanie. Z kolei jego rywalka Demokratka Hillary Clinton została przywitana przez wyborców oklaskami.

Donald Trump i jego żona Melania w lokalu wyborczym /PAP/EPA/PETER FOLEY /PAP/EPA

Trump został wybuczany, gdy pojawił się w lokalu wyborczym numer 59 w jednej z publicznych szkół na Manhattanie.

Trump przyszedł zagłosować wraz z żoną Melanią i córka Ivanką. To wielki zaszczyt - powiedział, oddając głos. Wyraził przekonanie, że wygra, i powtórzył swój slogan z kampanii, że "uczyni Amerykę znowu wielką".

Amerykańskie media podały, że nieco wcześniej w szkole, gdzie głosował Trump, aresztowano osoby protestujące przeciwko jego kandydaturze.

Wcześniej we wtorek głosowała też kandydatka Demokratów, która do lokalu wyborczego w Chappaqua w stanie Nowy Jork przyszła z mężem Billem Clintonem, byłym prezydentem USA. Została przywitała burzą oklasków. Ludzie robili jej zdjęcia, wyciągali ręce do uścisków, gratulowali kampanii.

Wiem, jak wielka stoi przede mną odpowiedzialność, ludzie mają ogromne oczekiwania w związku z tymi wyborami. Zrobię, co w mojej mocy, jeśli będę mieć wystarczająco szczęścia, by wygrać - powiedziała dziennikarzom Clinton.


(mn)