Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla "Financial Times" ocenił, że Rosja i Ukraina znajdują się na "początku końca" największego europejskiego konfliktu od czasów II wojny światowej. Jednocześnie ostrzegł Stany Zjednoczone i cały świat przed - jak to ujął - "grą negocjacyjną" Rosji. "Bawią się Trumpem i całą resztą. Tak właśnie jest. Putin uważa, że wygląda przekonująco i można mu ufać. Nie. Jest kiepskim aktorem" - stwierdził Zełenski.

  • Czy wojna Rosji z Ukrainą jest bliska zakończenia?
  • Co Zełenski sądzi o postawie Rosji i Władimira Putina?
  • Kiedy Ukraina może wejść do UE? Tego dowiesz się z poniższego tekstu.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W obszernym wywiadzie udzielonym brytyjskiemu dziennikowi Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że bez zdecydowanych gwarancji bezpieczeństwa ze strony Zachodu Rosja wykorzysta ewentualne zawieszenie broni do odbudowy swoich sił i przygotowania kolejnego ataku.

Zaapelował też do Unii Europejskiej o przyspieszenie procesu akcesyjnego i wyznaczenie konkretnej daty przystąpienia Ukrainy do Wspólnoty. Jego zdaniem powinno to nastąpić już w 2027 roku.

Chcę ustalić termin. Proszę o toNie pozwólmy, aby następni przywódcy lub następne pokolenie stanęli w obliczu sytuacji, w której Rosja blokuje członkostwo Ukrainy w UE przez 50 lat - powiedział Zełenski w wywiadzie dla "Financial Times".

Zełenski: Bawią się Trumpem

Prezydent Ukrainy oskarżył Władimira Putina o wykorzystywanie kontaktów z Donaldem Trumpem do osłabiania pozycji negocjacyjnej Ukrainy.

Zapytany o postępy w rozmowach pokojowych, odpowiedział, że "Rosjanie grają w gry" i nie podchodzą poważnie do zakończenia wojny. Widzę to, ponieważ są bardzo kiepskimi aktorami. Bawią się Trumpem i bawią się całą resztą. Tak właśnie jest. Putin uważa, że wygląda przekonująco i że można mu ufać. Nie. Jest kiepskim aktorem - stwiedził Zełenski.

Przywołał dane wywiadowcze, które wskazują, że Rosjanie zaproponowali Stanom Zjednoczonym pakiet umów o wartości nawet 12 bilionów dolarów dotyczący współpracy gospodarczej. Według Zełenskiego oferta zawierała postanowienia "dotyczące Ukrainy" i eksploatacji zasobów naturalnych na terytoriach okupowanych przez Rosję.

Zełenski o zawieszeniu broni: Potrzebuje tego zarówno Ukraina, jak i Rosja

W wywiadzie Zełenski odrzucił sugestie Kremla, że to Ukraina mogłaby wykorzystać tymczasowe zawieszenie broni do przegrupowania sił i rozpoczęcia ofensywy. Jego zdaniem "to demagogia i kłamstwa".

Jak powiedział, Rosja mobilizuje około 40 tys. żołnierzy miesięcznie, a traci 35 tys. 

Cytat

Przerwa jest im potrzebna nie mniej niż nam. Ukraina potrzebuje zawieszenia broni - wczoraj, dziś, jutro. Nie potrzebujemy przerwy. Potrzebujemy końca wojny - podkreślił Zełenski.

Powołując się na dane ukraińskiego wywiadu, stwierdził, że rosyjskie postępy na froncie w 2025 roku kosztowały "średnio 167 osób na kilometr okupowanego terytorium".

Od razu widać, co zajmują, a czego nie. Tam, gdzie twierdzą, że utrzymują pozycje, widać, że nic nie utrzymują. Wręcz przeciwnie, to my posunęliśmy się naprzód - powiedział.

Według niego ostatnie zdobycze na południowo-wschodnim froncie były możliwe dzięki korzystaniu przez siły rosyjskie z systemu satelitarnego Starlink należącego do Elona Muska.

Wtedy Putin zakończy wojnę

Zełenski mówił również, że w ocenie Stanów Zjednoczonych Putin zakończy wojnę, jeśli Ukraina przekaże Rosji terytorium wschodniego Donbasu. Jego zdaniem to krótkowzroczne.

Cytat

Szczerze mówiąc, nie wierzę, że to wszystko, czego domaga się Rosja - nasze wycofanie się z Donbasu - doprowadzi do zakończenia wojny. Rosja to Rosja, nie można jej ufać - skomentował Zełenski.

Podkreślił, że presja wywierana przez Trumpa na Ukrainę, by ta poszła na ustępstwa w imię pokoju, jest znacznie większa niż ta, którą Stany wywierają na Rosję. Wyraził jednak nadzieję, że amerykański prezydent zmieni swoje podejście.

To, co Rosjan naprawdę drogo kosztuje, to zatrzymanie ich floty cieni, zablokowanie ich firm, ograniczenie ich możliwości handlu i eksportu surowców energetycznych z Rosji, liczne sankcje - powiedział Zełenski, wzywając Donalda Trumpa do wywarcia silnej presji na sektory finansujące machinę wojenną Kremla.

Mam nadzieję, że prezydent Trump i Stany Zjednoczone wywrą presję na Rosję i powstrzymają Putina - dodał. Ale polegam przede wszystkim na obywatelach Ukrainy, naszej armii, naszej produkcji.

Nowe pociski i uderzenie w głąb Rosji

Ukraiński prezydent wezwał także zachodnich sojuszników do finansowania i licencjonowania produkcji broni bezpośrednio na Ukrainie. Jak zaznaczył, Kijów jest bliski masowej produkcji nowych pocisków, które przebiły się przez rosyjską obronę powietrzną.

Potwierdził, że ukraińskie pociski manewrujące FP-5 Flamingo z powodzeniem uderzyły w sobotę w głąb Rosji, w dużą fabrykę produkującą pociski.

Jednocześnie ponownie ostrzegł, że każde zawieszenie broni bez wiążących gwarancji bezpieczeństwa będzie obarczone "dużym ryzykiem".

Wojna może wybuchnąć ponownie. Zawieszenie broni może się załamać. Nie potrzebujemy przerwy. Potrzebujemy zakończenia wojny - podkreślił.