5 osób zginęło, a 19 zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku na Nikopol w obwodzie dniepropietrowskim w południowej części Ukrainy. Rosyjskie drony uderzyły w targowisko. Wśród rannych jest 14-latka. Jej stan jest ciężki. Po ataku wybuchł pożar. To kolejna zbrodnia wojenna popełniona przez Federację Rosyjską w ciągu ostatniej doby.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Przewodniczący Rady Obwodu Dniepropietrowskiego Mykoła Łukaszuk poinformował, że rosyjskie drony uderzyły w targowisko w Nikipolu, mieście w południowej części Ukrainy nad Dnieprem - w pobliżu Zaporoskiej Elektrowni Atomowej w Enerhodarze.
Informację potwierdziło Biuro Prokuratora Generalnego Ukrainy, a także mer miasta Ołeksandr Sajuk. Według wstępnych informacji pięć osób zginęło - trzy kobiety i dwóch mężczyzn, a 19 osób zostało rannych. Wśród poszkodowanych jest 14-letnia dziewczynka. Jej stan jest ciężki. Lokale i stoiska handlowe są całkowicie zniszczone.
Na miejscu ataku pracują prokuratorzy i funkcjonariusze organów ścigania. "Pod kierownictwem Prokuratury Obwodowej w Dniepropietrowsku wszczęto postępowanie karne w sprawie o popełnienie zbrodni wojennej" - poinformowała prokuratura.
Minionej nocy Rosja zaatakowała również Sumy na północnym wschodzie Ukrainy. Co najmniej trzy osoby zginęły, a siedem, w tym dziecko, jest rannych. Jak poinformowała Państwowa Służba Ratownicza, dron uderzył tam w 16-piętrowy blok. Rosjanie uderzyli także w Kijów. W stolicy zginęła co najmniej jedna osoba.



