Ponad 50 rosyjskich dronów zaatakowało w piątek po południu Tarnopol, miasto na zachodzie Ukrain. Shahedy uderzyły w obiekty infrastruktury i przemysłu. Co najmniej dziesięć osób zostało rannych, kilka ciężko.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Jak poinformował w mediach społecznościowych Serhij Nadał, mer Tarnopola, miasta w zachodniej Ukrainie, po ataku dziesięć osób odniosło obrażenia. "Wśród nich są ludzie w stanie ciężkim. Wszyscy otrzymują pomoc medyczną. Informacji o zabitych nie ma" - napisał szef władz miasta.

Nadał przekazał, że nad Tarnopolem pojawiło się ponad 50 rosyjskich dronów typu Shahed. "Było słychać ponad 20 wybuchów. Są trafienia w obiekty infrastruktury i obiekty przemysłowe" - podkreślił Nadał.

Mer poinformował, że po ataku w części miasta nie ma prądu. Ostrzegł też mieszkańców przed niebezpiecznymi odłamkami, które mogą leżeć na ziemi.

"Nie zbliżajcie się do nich i dotykajcie. Rodzice - uprzedźcie swoje dzieci, aby nie brały do rąk żadnych przedmiotów" - zaapelował Nadał.