Barack Obama obejrzał mundialowi pojedynek USA - Niemcy (0:1) na wysokości około 10 tysięcy metrów. Prezydent leciał Air Force One do Minneapolis.

Na prezydenckim stole przed ogromnym ekranem znalazły się też popularne w USA, jedzone podczas meczów ligi koszykarzy NBA,  hokeja NHL czy baseballu MLB - popcorn i orzeszki ziemne.

Kibice i dziennikarze zajmujący się futbolem snuli przed spotkaniem USA - Niemcy teorie spiskowe - czy oba zespoły umówią się na remis, dzięki któremu awansowałyby z grupy G do 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata. Przy podziale punktów żadna z ekip nie musiałaby oglądać się na wynik drugiego spotkania. Tak się jednak nie stało, a Amerykanie, mimo porażki, wywalczyli awans dzięki korzystnemu dla nich rezultatowi meczu Portugalia - Ghana (2:1).