Do nietypowej notatki Departamentu Wewnętrznego USA dotarła redakcja ABC News. Według niej urzędnicy wydali specjalne ostrzeżenie dla służb ścigania dotyczące wzrastającej liczby otruć w gospodarstwach domowych.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Notatka Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA powstała w styczniu. Wynika z niej, że coraz więcej osób sięga po niebezpieczne substancje chemiczne i biologiczne, by skrzywdzić swoich najbliższych.
Według dokumentu sprawcy wykorzystują m.in. cyjanek, rycynę, arszenik, a nawet składniki popularnych leków i środków domowych, takich jak krople do oczu czy płyn do chłodnic. Substancje te są nabywane na czarnym rynku w internecie lub wytwarzane samodzielnie w domowych warunkach.
"Wykorzystywanie toksyn chemicznych i biologicznych w przypadkach przemocy domowej stanowi poważne wyzwanie dla wykrywania i ścigania sprawców, ponieważ objawy zatrucia często pojawiają się z opóźnieniem i są trudne do rozpoznania" - czytamy w notatce.
W notatce wspomniano o głośnej sprawie z Kolorado, która swój finał miała w 2025 roku. W lipcu dentysta został skazany za zabójstwo swojej żony. Mężczyzna przez wiele dni podawał swojej żonie śmiertelne mieszanki trucizn w koktajlach białkowych. Kobieta trafiła do szpitala aż trzy razy w ciągu 10 dni, a ostatecznie zmarła po podaniu jej cyjanku. Eksperci podkreślają, że podobnych przypadków może być znacznie więcej, a wiele z nich pozostaje niewykrytych.
Od 2019 roku w Stanach Zjednoczonych odnotowano co najmniej 16 przypadków, w których osoby zostały oskarżone lub skazane za otrucie obecnych lub byłych partnerów, małżonków lub członków rodziny. W 10 z tych przypadków ofiary poniosły śmierć. Najczęściej wykorzystywanymi substancjami są płyn do chłodnic, cyjanek czy fentanyl. "Te substancje są wybierane, ponieważ mogą wywoływać objawy przypominające naturalne choroby, co utrudnia ich wykrycie i prowadzenie śledztwa" - zaznaczono w dokumencie. Objawy zatrucia często pojawiają się z opóźnieniem, a ich rozpoznanie bywa bardzo trudne nawet dla doświadczonych lekarzy.
Departament ostrzega, że jeśli obecny trend się utrzyma, liczba zgonów i poważnych powikłań zdrowotnych może znacząco wzrosnąć. Służby ratunkowe i śledcze będą musiały przejść specjalistyczne szkolenia oraz zostać wyposażone w nowoczesny sprzęt, by skutecznie rozpoznawać i przeciwdziałać tego typu przestępstwom.
W notatce podkreślono również, że do wzrostu liczby takich przypadków przyczynia się łatwy dostęp do informacji w internecie, możliwość zakupu niektórych substancji oraz przekonanie sprawców, że zatrucie jest trudne do wykrycia. "Powtarzające się przypadki zatruć pokazują, jak ważne jest zwiększenie świadomości społecznej, wprowadzenie odpowiednich regulacji oraz rozwój ekspertyzy kryminalistycznej, by skutecznie przeciwdziałać temu zjawisku" - podsumowano w dokumencie DHS.


