Hillary i Bill Clintonowie zgodzili się złożyć zeznania na temat ich powiązań z Jeffreyem Epsteinem. Staną przed komisją ds. nadzoru Izby Reprezentantów 26 i 27 lutego. Byłej pierwszej parze groziły potencjalnie zarzuty w związku z odmową zeznań. Bill Clinton będzie pierwszym od 1983 roku byłym prezydentem zeznającym przed komisją Kongresu.

  • Chcesz być na bieżąco? Sprawdź stronę główną RMF24.pl 

James Comer, szef komisji ds. nadzoru, poinformował w oświadczeniu dla mediów o porozumieniu z Clintonami. Ustalono, że były prezydent złoży zeznania 27, a jego żona, była szefowa dyplomacji USA - 26 lutego. Co ważne: ich wystąpienia odbędą się za zamkniętymi drzwiami, lecz zostaną nagrane.

"Z niecierpliwością czekamy na możliwość przesłuchania Clintonów w ramach naszego śledztwa w sprawie makabrycznych zbrodni Epsteina i Maxwell (chodzi o  partnerkę  Epsteina - Ghislaine Maxwell - przyp. red.), aby zapewnić przejrzystość i odpowiedzialność dla narodu amerykańskiego i ofiar" - napisał Comer.

Clintonowie oskarżają republikanów

Bill i Hillary Clintonowie pierwotnie odmówili złożenia zeznań przed komisją, twierdząc, że wyczerpali temat, składając odpowiedzi na piśmie. Oskarżyli też republikanów o chęć politycznego wykorzystania ich zeznań. W następstwie ich odmowy komisja zapoczątkowała procedurę, mającą doprowadzić do złożenia zawiadomienia do prokuratury federalnej z rekomendacją postawienia zarzutów karnych parze.

W 2024 r. za odmowę zeznań przed komisją Kongresu skazani zostali byli doradcy Donalda Trumpa - Steve Bannon i Peter Navarro.

Zeznania Billa Clintona będą pierwszym wystąpieniem byłego prezydenta przed komisją Kongresu od 1983 r., kiedy przed komisją sprawiedliwości Izby występował prezydent Gerald Ford na temat ułaskawienia swojego poprzednika Richarda Nixona.

Zdjęcia Clintona w towarzystwie Epsteina i kobiet

Dotychczas Clintonowie nie zostali oskarżeni przed sądem o żadne przestępstwo powiązane z Jeffreyem Epsteinem. Podkreślali, że nie posiadają informacji istotnych dla dochodzenia.

Jak wyjaśniał wcześniej rzecznik byłego prezydenta, Clinton spotkał się z Epsteinem kilka razy i odbył cztery podróże jego samolotem. Były prezydent tłumaczy, że nie posiadał wówczas wiedzy o przestępczej działalności finansisty. Stosunki z Epsteinem miał zerwać w 2006 roku.

W ujawnionych dokumentach sprawy Epsteina nie wykryto dotąd dowodów na przestępstwa, choć są tam zdjęcia byłego prezydenta w towarzystwie Epsteina i kobiet.

Do wszczęcia śledztwa przeciwko Billowi Clintonowi za jego związki z Epsteinem nawoływał prezydent Donald Trump, który sam przez wiele lat przyjaźnił się z miliarderem oskarżonym o wykorzystywanie nieletnich.