Saif al-Islam Kaddafi, najbardziej prominentny syn zmarłego przywódcy Libii Muammara Kaddafiego, został zabity - poinformowała agencja Reutera, powołując się na źródła bliskie rodzinie, jego prawnika Khaleda el-Zaydiego oraz libijskie media. Abdullah Othman Abdurrahim, który reprezentował Sajfa al-Islama Kadafiego w dialogu politycznym pod egidą ONZ powiedział, że czterej uzbrojeni mężczyźni zabili go w jego domu.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Saif al-Islam Kaddafi był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w Libii, szczególnie ze względu na swoją rolę w kształtowaniu polityki kraju przed rewolucją w 2011 roku, która zakończyła wieloletnie rządy jego ojca. W ostatnich latach jego obecność w życiu publicznym znacznie się jednak zmniejszyła.
W 2015 roku libijski sąd skazał Saifa al-Islama na karę śmierci zaocznie za tłumienie pokojowych protestów podczas rewolucji. Dodatkowo, Międzynarodowy Trybunał Karny postawił mu zarzuty zbrodni przeciwko ludzkości, których jego prawnicy nie zdołali oddalić.
W 2021 roku Saif al-Islam Kaddafi zarejestrował swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich, które miały się odbyć w grudniu. Głosowanie jednak nie doszło do skutku z powodu politycznego impasu w kraju.
Choć nigdy nie pełnił oficjalnej funkcji państwowej, Saif al-Islam Kaddafi był uważany za najpotężniejszą osobę w Libii po swoim ojcu, który rządził krajem przez ponad cztery dekady. Saif kształtował politykę państwa, pośredniczył w kluczowych misjach dyplomatycznych, negocjował rezygnację Libii z broni masowego rażenia oraz odszkodowania za zamach nad Lockerbie. 21 grudnia 1988 roku w wyniku wybuchu bomby eksplodował samolot pasażerski linii Pan American World Airways. Wydarzenie miało miejsce nad Lockerbie w Szkocji, a w zamachu zginęło 259 pasażerów. Spadające szczątki maszyny zabiły także 11 osób na ziemi. Odpowiedzialnością za dokonanie ataku terrorystycznego obciążono agentów libijskiego wywiadu.
Dążąc do poprawy wizerunku Libii, nawiązywał kontakty z Zachodem i przedstawiał się jako reformator. Ukończył London School of Economics i biegle mówił po angielsku, przez co był postrzegany jako "zachodnia twarz" Libii.
W 2011 roku, gdy wybuchło powstanie przeciwko rządom Kaddafiego, Saif al-Islam opowiedział się po stronie rodziny i stał się jednym z architektów brutalnych represji wobec rebeliantów. Po zdobyciu Trypolisu przez powstańców próbował uciec do Nigru, lecz został schwytany przez bojówki i przewieziony do Zintan. Tam spędził sześć lat w izolacji, z dala od dawnego życia w luksusie.
W 2015 roku sąd w Trypolisie skazał go na śmierć za zbrodnie wojenne. Był także poszukiwany przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze.
Po zwolnieniu z więzienia w 2017 roku, na mocy amnestii, przez lata ukrywał się w Zintan. W 2021 roku pojawił się w mieście Sabha, by zgłosić swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich. Liczył na nostalgię za "stabilnością" sprzed 2011 roku, jednak jego kandydatura była kontrowersyjna i odrzucona przez wielu, którzy ucierpieli za rządów jego ojca. Ostatecznie został zdyskwalifikowany z powodu wyroku z 2015 roku, a spory wokół jego osoby przyczyniły się do upadku procesu wyborczego i powrotu Libii do politycznego impasu.
W wywiadzie dla "The New York Times Magazine" w 2021 roku Saif al-Islam mówił: "Nie było mnie wśród Libijczyków przez 10 lat. Musisz wracać powoli, powoli. Jak w striptizie. Trzeba trochę zagrać na ich umysłach".


