​"My dysponujemy teraz prawdziwymi dowodami w sprawie katastrofy smoleńskiej, w tym tymi, które ukrywała komisja Millera" - powiedział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". "Mamy wstrząsające wyznania członków tej komisji oraz nagrania załogi tupolewa, które nie były do tej pory znane" - mówi szef MON.

Antoni Macierewicz /Adam Warżawa /PAP

Szef MON w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" zaznaczył, że dla niego jest jasne, kto stoi za katastrofą smoleńską.

To, że działania nawigatorów rosyjskich i moskiewskich decydentów miały na celu doprowadzenie do katastrofy polskiego samolotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim i całą delegacją na pokładzie, nie pozostawia żadnych wątpliwości. To jest już oczywiste - mówił minister.

Macierewicz zapowiedział także nowe dowody ws. katastrofy prezydenckiego Tu-154.

My dysponujemy teraz prawdziwymi dowodami, w tym tymi, które ukrywała komisja Millera. Mamy wstrząsające wyznania członków tej komisji. A także nowe nagrania załogi tupolewa, które do tej pory nie były znane. Ale nie pochodzą one z pokładu polskiego samolotu. Każdy będzie mógł ich wysłuchać - powiedział.

Szef resortu zapowiedział, że dowody zostaną zapewne ujawnione w przyszłym miesiącu. Zaznaczył, że nie będzie to jeszcze ostateczny materiał w śledztwie, ale rzuci on istotne światło na obraz katastrofy.

Oczywiście mam świadomość, że są tacy ludzie, którzy nigdy nie przyjmą prawdy o tym, co się wówczas stało. Powód jest prosty: ten materiał ich właśnie obciąża odpowiedzialnością za tę tragedię - zapowiedział. 

Rzeczpospolita

(az)