​Sejmowa komisja finansów już w piątek o 12:30 może zająć się nowym kontrowersyjnym projektem "ustawy covidowej" autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości - ustalił dziennikarz RMF FM. Pomysł budzi mnóstwo emocji, bo proponowane przepisy mają wprowadzić bezkarność za łamanie prawa, jeśli te działania miały przeciwdziałać Covid-19. Ustawa miałaby działać wstecz.

Grupa posłów, z którą rozmawiał dziennikarz RMF FM Patryk Michalski, nie jest w stanie podać konkretnych przykładów, w których ta bezkarność miałaby działać.

Co więcej, duża część polityków PiS nie miała pojęcia, pod czym się podpisała i jak poważne konsekwencje może mieć ta ustawa.

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska z naszym reporterem nie chciała rozmawiać, poprosiła o wysłanie pytań SMS-em. Dwie godziny później odpowiedzi dalej nie było, a posłanka przestała odbierać telefon.

Poseł Kazimierz Smoliński podkreśla, że przepis automatycznie nie zwalnia z odpowiedzialności, bo ostatecznie zdecyduje o tym sąd. Przykładów sytuacji, w których ustawa miałaby działać, nie jest w stanie podać. Teraz mnie pan tu zaskoczył, nie mam przed sobą tekstu - powiedział.

Z kolei poseł Waldemar Andzel powiedział, że jest na urlopie i się rozłączył.

Cytat

Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania Covid-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym, a bez tego naruszenia podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby utrudnione
- brzmi przepis zaproponowany w projekcie PiS.

Celem ustawy - jak wyjaśniono - jest wprowadzenie rozwiązania, które pozwoli wyłączyć bezprawność, a w konsekwencji przestępność, czynu polegającego na naruszeniu obowiązków służbowych lub innych przepisów przez osobę działającą na rzecz zapobiegania oraz zwalczania choroby zakaźnej Covid-19.