Z Francji do Niemiec przewieziono szczątki 44 z 72 niemieckich ofiar katastrofy Airbusa A320 linii Germanwings. Maszyna rozbiła się w marcu we francuskich Alpach. Szczątki przetransportowano na pokładzie specjalnego samolotu Lufthansy.

Andreas Lubitz w ostatniej chwili spanikował?

Przez 11 ostatnich minut lotu Airbusa 320 Andreas Lubitz prowadził siebie i 149 pasażerów na śmierć. Jednak 90 sekund przed katastrofą wykonał manewr, który może świadczyć o tym, że się rozmyślił – pisze niemiecki „Bild”. czytaj więcej

Pierwszy samolot z ciałami wylądował późnym wieczorem na lotnisku w Dusseldorfie. Na pokładzie maszyny były także trumny ze szczątkami 16 uczniów i dwóch nauczycielek z gimnazjum w Haltern am See. Gimnazjaliści i ich opiekunki wracali z Hiszpanii, dokąd pojechali w ramach programu wymiany młodzieży.

Dziś wszystkie ciała zostaną przekazane rodzinom. Pierwsze pogrzeby mają odbyć się pod koniec tego tygodnia. Nie podano, kiedy do Dusseldorfu zostaną przewiezione z Francji pozostałe ciała niemieckich ofiar katastrofy.

Airbus A320 tanich linii Germanwings, należących do Lufthansy, rozbił się 24 marca w Alpach na południu Francji, podczas lotu z Barcelony do Dusseldorfu.

Celowo rozbił maszynę



Dane uzyskane z jednej z czarnych skrzynek oraz ze śledztwa wskazują, że drugi pilot, 27-letni Andreas Lubitz, celowo doprowadził do rozbicia maszyny i śmierci wszystkich 150 znajdujących się na jej pokładzie osób. Prokuratura w Dusseldorfie podała, że w przeszłości Lubitz miewał skłonności samobójcze.

Wśród ofiar katastrofy byli przede wszystkim Niemcy i Hiszpanie, a także m.in. obywatele Wielkiej Brytanii, USA i Argentyny.

Ustalenie ich tożsamości zajęło wiele tygodni. Dopiero w maju prokuratura w Marsylii ogłosiła, że szczątki wszystkich ofiar zostały zidentyfikowane i mogą zostać odesłane ich bliskim.

W czwartek francuski prokurator Brice Robin spotka się w Paryżu z bliskimi ofiar  poinformuje ich o stanie dochodzenia ws. katastrofy samolotu linii Germanwings.

(abs)