W poniedziałek późnym wieczorem w budynek ambasady USA w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej uderzyły dwa drony. Wybuchł pożar. Nikomu nic się nie stało. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział już odwet.
Wkrótce się okaże, jaki będzie odwet USA za irański atak na ambasadę amerykańską w Rijadzie i zabitych amerykańskich żołnierzy - powiedział w poniedziałek telewizji NewsNation prezydent USA Donald Trump.
Czynimy wiele szkód. Wyrządzamy im ogromne szkody - podkreślił Trump. Pytany o to, kto obecnie rządzi Iranem, odpowiedział: "Wkrótce się dowiecie".
Dodał też, że nie sądzi, by wysłanie sił lądowych do Iranu było konieczne. Wcześniej tego dnia nie wykluczył skierowania tego rodzaju wojsk, "jeśli będzie to konieczne".
Według Dowództwa Centralnego dotychczas w operacji przeciwko Iranowi zginęło sześciu amerykańskich wojskowych.
Jak poinformowało saudyjskie ministerstwo obrony, dwa drony uderzyły w ambasadę USA w Rijadzie. Na terenie ambasady wybuchł niewielki pożar. Nie ma informacji o ofiarach.
Według źródeł, na które powołuje się agencja Reutera, na miejscu dało się słyszeć głośny huk i widoczne były płomienie oraz dym.
Wcześniej CNN podała, że ambasada USA w Kuwejcie została dwukrotnie trafiona podczas irańskiego bombardowania tego kraju w niedzielę i poniedziałek. W obawie o bezpieczeństwo personelu ewakuowano ambasadę USA w Jordanii.


