Iran w ostatnich tygodniach miał prowadzić intensywne działania, by zabezpieczyć swoje zapasy wysoko wzbogaconego uranu. W tym celu zawalano tunele i minowano wejścia do podziemnych kompleksów.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
O wspomnianych pracach informuje stacja CNN, powołując się na pięć źródeł bliskich amerykańskiemu wywiadowi.
Dotarcie do około pół tony wysoko wzbogaconego uranu byłoby teraz o wiele trudniejsze, niebezpieczniejsze i czasochłonne niż jeszcze miesiąc temu, kiedy prezydent Donald Trump publicznie zasygnalizował, że może nakazać armii amerykańskiej przejęcie materiału.
Nowe fortyfikacje wzniesione przez Irańczyków dodatkowo komplikują proponowane przez administrację Trumpa porozumienie z Teheranem w sprawie wydobycia i zniszczenia uranu.
Trump wielokrotnie powtarzał, że zabezpieczenie wzbogaconego uranu jest priorytetem dla USA w trwających negocjacjach mających na celu zakończenie wojny i ponowne otwarcie cieśniny Ormuz, którą Iran skutecznie zablokował.
Według wysokiego rangą urzędnika administracji obie strony są coraz bliżej porozumienia, które zobowiązałoby Iran do przekazania wzbogaconego uranu Stanom Zjednoczonym. Jego zdaniem, zostałby on zneutralizowany na miejscu, a następnie wywieziony z kraju. Jednak urzędnicy amerykańscy i irańscy przedstawili sprzeczne relacje na temat wstępnego porozumienia, a jego dokładne warunki pozostają niejasne. Rzekomy tekst projektu porozumienia wyciekł w piątek do półoficjalnej irańskiej agencji prasowej, wywołując gniew Trumpa w mediach społecznościowych.
Jak podają niektóre źródła, nawet dla samych Irańczyków wydobycie wzbogaconego uranu byłoby teraz trudne i niebezpieczne. Wymagałoby użycia ciężkiego sprzętu do wykopów i działań rozminowujących - które są trudne i ryzykowne.
Jeśli te doniesienia okażą się prawdziwe, to odzyskanie wzbogaconego uranu będzie z pewnością trudniejsze - powiedział CNN Scott Roecker, który w latach 2017-2021 kierował biurem ds. usuwania materiałów nuklearnych Narodowej Administracji Bezpieczeństwa Jądrowego (National Nuclear Security Administration).
Co prawda, jeśli negocjatorzy "wymagają, aby Iran dostarczył cały zapas uranu w celu weryfikacji i jego wydania lub rozrzedzenia", to na Teheranie ciążyłby obowiązek uzyskania dostępu do wzbogaconego uranu - wskazał Roecker. Jednak w tym scenariuszu obawiałbym się, że Iran mógłby twierdzić, że jakaś część wzbogaconego uranu jest niedostępna - powiedział ekspert. Natomiast Zachód nie byłby pewien, czy Iran nie będzie mógł odzyskać do niego dostępu w przyszłości.
Społeczność międzynarodowa uważa, że większość zapasów uranu znajduje się w zawalonych tunelach kompleksu nuklearnego w Isfahanie w środkowym Iranie, a pozostała część w innych lokalizacjach.
W połowie maja wojsko było gotowe do przeprowadzenia operacji przejęcia materiału jądrowego. Ostatecznie jednak uznano tę akcję za zbyt ryzykowną - przypomniała CNN.
Prezydent USA Donald Trump przyznał wcześniej, że wydobycie uranu siłą jest niebezpieczne i wyraził wątpliwość, czy Irańczycy będą kiedykolwiek w stanie odzyskać zakopany materiał jądrowy bez wykrycia przez amerykański wywiad. Dokładnie wiemy, co się dzieje - powiedział Trump w maju w telewizji Fox News. Nikt nawet się do niego nie zbliżył.
Zdaniem dwóch źródeł ujawniając, że blisko pół tony wzbogaconego uranu może być amerykańskim celem, prezydent mógł dać Iranowi impuls do lepszej ochrony jego aktywów.
Iran zapewniał od lat, że nie ma zamiaru konstruować ładunków nuklearnych. Jednocześnie jednak intensywnie wzbogacał uran do poziomów, które kilkukrotnie przekraczają jakiekolwiek cywilne zastosowania.


