Tankowce transportujące ropę i gaz masowo wstrzymują się z przeprawą przez cieśninę Ormuz – informuje agencja Bloomberg. Sytuacja zaostrzyła się po atakach USA i Izraela na cele w Iranie, po których irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła zakaz przepływu jednostek przez strategiczny szlak wodny łączący Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim. Donald Trump ostrzegł Iran, by powstrzymał się przed nadmierną odpowiedzią na atak USA, grożąc, że w odwecie Stany Zjednoczone "uderzą z siłą, jakiej nigdy wcześniej nie widziano". Teheran potwierdził w niedzielę śmierć ajatollaha Alego Chameneiego i innych ważnych urzędników. Najnowsze informacje z Bliskiego Wschodu znajdziesz w naszej relacji minuta po minucie.
W niedzielę odbędzie się pilna narada ministrów spraw zagranicznych kilku państw Zatoki Perskiej w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie - poinformowała katarska telewizja Al-Dżazira. Spotkanie odbędzie się w trybie zdalnym.
W naradzie mają uczestniczyć szefowie dyplomacji państw należących do Rady Współpracy Zatoki Perskiej. Zrzesza ona Arabię Saudyjską, Bahrajn, Katar, Kuwejt, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
W kilku z nich spadły irańskie pociski wystrzelone w odwecie za naloty USA i Izraela.
Co najmniej sześć osób zginęło, a 23 odniosły obrażenia na skutek irańskiego ataku rakietowego w mieście Bet Szemesz w środkowym Izraelu, kilkanaście kilometrów od Jerozolimy - poinformowały izraelskie służby ratunkowe, cytowane przez portal Times of Israel.
Dwie osoby ranne są w stanie ciężkim.
Izraelska armia poinformowała o śmierci 40 wysokich rangą przedstawicieli władz Iranu, w tym ajatollaha Alego Chameneia, oraz o zniszczeniu połowy irańskich zapasów rakiet. Ataki, prowadzone wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi, mają być kontynuowane do osiągnięcia wyznaczonych celów.
Nie ma informacji o poszkodowanych polskich obywatelach w regionie Bliskiego Wschodu - przekazał w niedzielę rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Zaznaczył, że przebywającym w regionie Polakom MSZ rekomenduje - w miarę możliwości i przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa - rozważenie opuszczenia go drogą inną niż lotnicza.
Rzeczniczka rządu Francji Maud Bregeon oświadczyła w niedzielę, że Paryż może jedynie przyjąć z zadowoleniem śmierć najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu.
Ajatollah Chamenei był krwawym dyktatorem, który (...) był odpowiedzialny ostatnio za śmierć tysięcy cywilów w swoim kraju i w regionie - powiedziała, dodając, że teraz naród irański powinien decydować o swoim losie.
Maud Bregeon zauważyła, że nie można obecnie przewidzieć skutków operacji amerykańsko-izraelskiej wobec Iranu, w tym dla stabilności regionu.
Według Bloomberga, choć cieśnina Ormuz formalnie pozostaje otwarta, wielu właścicieli tankowców zdecydowało się na wstrzymanie rejsów, a statki gromadzą się zarówno u wejścia, jak i wyjścia z Ormuzu. Rozmówcy agencji podkreślają, że ostrzeżenie Iranu jest traktowane jak faktyczne zamknięcie tego kluczowego szlaku.
Cieśnina Ormuz to jeden z najważniejszych punktów naftowych na świecie - codziennie przepływa przez nią od 20 do 33 proc. światowego transportu morskiego ropy oraz znaczna część gazu ziemnego. To jedyna droga morska dla eksportu surowców z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku.
Dane firmy Kpler wskazują, że w 2025 roku przez Ormuz przepływało ponad 14 mln baryłek ropy dziennie, z czego trzy czwarte trafiało do Chin, Indii, Japonii i Korei Południowej. Chiny, druga gospodarka świata, pozyskują z tego szlaku połowę importowanej ropy - podaje CNBC.
Możliwości przekierowania transportu są ograniczone. Arabia Saudyjska i ZEA dysponują alternatywnymi rurociągami, jednak ich łączna przepustowość to zaledwie 16-17 proc. średniego ruchu przez cieśninę.
W efekcie napięć ceny ropy na światowych giełdach wzrosły w weekend nawet o 12 proc. w porównaniu z piątkowym wieczorem - informuje Bloomberg.
Gościem Radia RMF24 był ekonomista i analityk z Akademii WSB Marek Zuber. Rozmowa dotyczyła gospodarczych skutków ataku na Iran, zwłaszcza możliwego wzrostu cen ropy (nawet o 10-15 proc.) i znaczenia Cieśniny Ormuz dla światowych rynków. Ekspert ocenił, że reakcja giełd powinna być ograniczona, a mimo rekordowego globalnego zadłużenia nie grozi nam w najbliższym czasie finansowa katastrofa, choć część krajów może mieć problemy.
Irańskie media informują o kolejnej ofierze sobotnich ataków USA i Izraela. To szef wywiadu policji irańskiej generał Golamreza Rezaian.
Prezydent Rosji Władimir Putin skomentował śmierć najwyższego przywódcy duchownego Iranu Alego Chameneia. Polityk określił ją jako "cyniczne morderstwo".
Minister obrony Wielkiej Brytanii John Healey, którego cytuje portal The Independent, poinformował, że Iran wystrzelił dwa pociski w kierunku Cypru. Na wyspie znajdują się brytyjskie bazy wojskowe.
Jesteśmy prawie pewni, że nie były one wymierzone w nasze bazy - powiedział Healey, dodając, że pokazuje to, jak "bezładny" jest irański odwet.
Minister wskazał, że 300 brytyjskich żołnierzy znajdowało się w pobliżu celów, które Iran ostrzeliwał w Bahrajnie. Część wojskowych miała znajdować się w odległości kilkuset metrów od nalotów rakietowych.
"Atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran (...) jest koniecznym aktem odstraszającym wobec reżimu, który jest największym promotorem terroryzmu na świecie" - pisze "Wall Street Journal".
Omański port Dukm (Duqm) został w niedzielę zaatakowany przez dwa drony; zaatakowano również tankowiec w cieśninie Ormuz kilka kilometrów od omańskiej półeksklawy Musandam - poinformowała Omańska Agencja Państwowa.
Ministerstwo spraw wewnętrznych Omanu podało, że podjęto działania w związku z niewielkim pożarem, do którego doszło w strefie przemysłowej po upadku fragmentów strąconej rakiety.
W ataku na tankowiec Skylight płynący pod banderą Palau rannych zostało czterech marynarzy. Całą 20-osobową załogę składającą się z Indusów i Irańczyków ewakuowano.
Nie jest na razie jasne, kto zaatakował tankowiec, ale - jak przypomniała agencja AP - Iran zagroził wcześniej, że uderzy w statki płynące przez cieśninę Ormuz po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran.





