Od wtorku do 23 marca br. włącznie biuro podróży Itaka zawiesza loty do Omanu. "Do tego kraju polecą puste maszyny, by zabrać turystów" - poinformował we wtorek wiceprezes firmy Piotr Henicz. Z kolei Rainbow odwołuje loty do Omanu, Jordanii i Dubaju. Ewakuacja polskich turystów nie jest jednak prosta. Jak ustaliła reporterka RMF FM Anna Kropaczek, z lotniska w Pyrzowicach (Śląskie) wyleciał dziś pusty samolot do miasta Salala w Omanie. Nie dotarł tam jednak, wylądował w Hurgadzie w Egipcie. Powodem był prawdopodobnie atak dronowy w Salala.

  • Biura podróży zawieszają loty do Omanu, Jordanii i ZEA. Chcą zorganizować powrót turystów.
  • Rząd apeluje, by unikać podróży na Bliski Wschód.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

W związku z izraelsko-amerykańskim atakiem na Iran oraz odpowiedzią sił irańskich, wiele państw z Bliskiego Wschodu zamknęło przestrzeń powietrzną. Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) ostrzegła, że w regionie występuje wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego - zarówno w przestrzeni powietrznej Iranu, jak i w krajach sąsiednich, gdzie znajdują się bazy USA. Agencja zaleciła przewoźnikom wstrzymanie lotów do i z Bliskiego Wschodu do 6 marca. Zasadom tym nie podlegają przewoźnicy spoza UE.

Od soboty odwołano 66 rejsów między Warszawą a krajami Zatoki Perskiej i Izraelem. Tylko we wtorek nie odbędzie się osiem lotów - poinformował Piotr Rudzki z Lotniska Chopina. Utrudnienia dotyczą m.in. połączeń z Dubajem, Dohą i Tel Awiwem.

Zawieszone loty do Omanu

Wiceprezes Itaka Holdings Piotr Henicz poinformował PAP we wtorek, że "z dniem dzisiejszym, do 23 marca br. włącznie Itaka zawiesza loty do Omanu". "Samoloty wylatujące do Omanu zabiorą naszych klientów do Polski. To są samoloty, które lecą «na pusto», aby zabrać turystów powracających" - zapowiedział.

Biuro podróży Rainbow poinformowało, że najbliższe wyjazdy z Polski do Omanu, Jordanii i Dubaju zostały odwołane, a klienci otrzymali "stosowną informację o tym". Zwróciło jednak uwagę, że w krajach Bliskiego Wschodu - w Omanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich - z ramienia Rainbow przebywa wciąż kilkuset turystów.

"Wszyscy są bezpieczni i zakwaterowani w hotelach, a ich ubezpieczenia - o ile planowy czas trwania ich wyjazdu dobiegł końca - również zostały odpowiednio wydłużone" - przekazało biuro.

"Pozostajemy w stałym kontakcie ze współpracującymi z nami przewoźnikami, lokalnymi partnerami i organami państwowymi odpowiadającymi za sprawy zagraniczne, celem zapewnienia naszym turystom bezpieczeństwa, spokoju w tym trudnym czasie i możliwie najlepszej opcji powrotu do kraju" - stwierdziło Rainbow. Dodało, że pracuje nad tym, aby powrót turystów z Omanu był możliwie jak najszybszy, a "klienci z Jordanii właśnie są w drodze do Polski".

Kłopoty samolotu z Pyrzowic

Jak ustaliła reporterka RMF FM Anna Kropaczek, z lotniska w Pyrzowicach (Śląskie) wyleciał dziś pusty samolot do miasta Salala w Omanie. Miał zabrać klientów biur podroży, którzy od niedzieli czekają na powrót do kraju. Maszyna miała wylądować w Pyrzowicach ok. 3 w nocy. 

Z informacji przekazanych przez Katowice Airport wynika jednak, że pusty samolot nie dotarł do Omanu i wylądował w Hurgadzie. Powodem był prawdopodobnie atak dronowy w Salala.

"Szybkość nie jest najważniejsza"

Agent turystyczny FLY.PL, sprzedający wycieczki biur podroży, poinformował, że w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie na bieżąco monitoruje komunikaty biur podróży oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych. "Klienci, którzy zakupili wycieczki za pośrednictwem FLY.PL, pozostają pod opieką organizatorów wyjazdów, ich rezydentów oraz lokalnych kontrahentów" - zaznaczyła firma.

Dodała, że wszyscy jej klienci przebywają w hotelach i mają zapewnione wyżywienie oraz opiekę do momentu, gdy ich bezpieczny powrót do kraju będzie możliwy. "Zalecamy pozostawanie w stałym kontakcie z przedstawicielem organizatora na miejscu oraz stosowanie się do przekazywanych komunikatów. Jako agent pozostajemy w stałym kontakcie z organizatorami wyjazdów i służymy naszym klientom wsparciem" - wskazuje FLY.PL.

Na pytanie, kiedy zostanie turystom udzielona pomoc, firma zwróciła uwagę, że organizatorzy wyjazdów na Bliski Wschód oraz władze poszczególnych państw na bieżąco podejmują działania i dostosowują środki wsparcia do rozwoju sytuacji. "Szybkość działania nie jest w tym przypadku najważniejsza - kluczowe pozostaje bezpieczeństwo. Klientom zaleca się zachowanie spokoju oraz cierpliwe oczekiwanie na informacje od biura podróży dotyczące terminu lotu powrotnego, który zostanie zrealizowany, gdy będzie to możliwe w sposób bezpieczny" - wskazała firma.

Firma przekazała, że najbliższe terminy wycieczek do krajów objętych konfliktem zostały odwołane, a klienci mają możliwość zmiany rezerwacji na inny kierunek lub termin, bądź otrzymania pełnego zwrotu wpłaconych środków. "Decyzje dotyczące wyjazdów zaplanowanych na kolejne tygodnie będą podejmowane przez biura podróży na podstawie analizy bieżącej sytuacji bezpieczeństwa w regionie" - stwierdziło FLY.PL.

Firma wakacje.pl zapewniła, że jej rezydenci i piloci na bieżąco informują turystów o sytuacji i zapewniają opiekę. "Klienci mają przedłużone pobyty. W przypadku wyjazdów na najbliższe terminy do krajów z zamkniętą przestrzenią powietrzną touroperatorzy oferują bezkosztowe odstąpienie od umowy lub zmianę na inny kierunek lub termin" - dodało biuro podróży. Zaznaczyło, że kontaktuje się z klientami, zapewniając pełne wsparcie i alternatywne propozycje.

Rzecznik rządu Adam Szłapka przypomniał we wtorek na konferencji, że Bliski Wschód jest kierunkiem, którego podróżni powinni unikać. Nawet jeśli da się tam dojechać to może być problem z powrotem. Jak widzimy, jest to trudna sprawa. Apelujemy do wszystkich obywateli, aby takich decyzji nie podejmowali - powiedział Szłapka.

Kto odwołał loty na Blisko Wschód?

Loty w regionie Bliskiego Wschodu odwołały m.in.: brytyjska linia lotnicza Virgin Atlantic, Air Arabia, Norwegian Air Shuttle (z i do Dubaju), Air France (do i z Tel Awiwu i Bejrutu), holenderska KLM (na linii Amsterdam - Tel Awiw), Wizz Air (połączenia z Izraelem, Dubajem, Abu Zabi i Ammanem; do 7 marca), Lufthansa (połączenia z Tel Awiwem, Bejrutem, Omanem; do 7 marca), Qatar Airways, Turkish Airlines (połączenia z Katarem, Kuwejtem, Bahrajnem, ZEA, Omanem), Bulgaria Air (połączenia z Tel Awiwem do 2 marca) i Air India do wszystkich krajów Bliskiego Wschodu.