Zaatakowana przez Iran tymczasowa baza w Kuwejcie nie była właściwie zabezpieczona - podała we wtorek telewizja CBS. Informatorzy stacji twierdzą, że brakowało odpowiednich systemów obrony powietrznej, a także przeciwdronowych. Rozmówcy CBS przedstawili bazę jako "tymczasową przestrzeń biurową". Pentagon miał też zlekceważyć obawy o nadmierną koncentrację żołnierzy w słabo bronionym miejscu. Z dotychczasowych informacji wynika, że w ataku zginęło sześciu żołnierzy, a dwóch zostało poważnie rannych.
- Tymczasowa baza w Kuwejcie była słabo zabezpieczona - twierdzą źródła CBS.
- Zdaniem informatorów stacji brakowało systemów obrony powietrznej i przeciwdronowych.
- Z dotychczasowych informacji wynika, że w ataku zginęło sześciu amerykańskich żołnierzy, dwóch zostało rannych.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Żołnierze, którzy zginęli w irańskim ataku, znajdowali się w zaimprowizowanym taktycznym centrum operacyjnym nieopodal portu w Kuwejcie - twierdzą trzej urzędnicy USA, na których powołuje się telewizja CBS. Informatorzy stacji kwestionowali słowa Pete'a Hegsetha, szefa Pentagonu, który w poniedziałek stwierdził, że baza była "ufortyfikowana".
Źródła stacji przedstawiły bazę jako tymczasową przestrzeń biurową. Ich zdaniem składała się ona z przyczepy o potrójnej szerokości. Ośrodek był otoczony betonowym murem, ale miał nie być odpowiednio zabezpieczony przed atakami z powietrza.
Według dwóch urzędników nie było tam amerykańskich systemów przeciwrakietowych, przeciwartyleryjskich, czy przeciwdronowych. Wadliwy miał być też system ostrzegania przed nadchodzącym ogniem i przed uderzeniem - nie słychać było dźwięku syreny. Środki obrony powietrznej posiadał Kuwejt, lecz nie jest jasne, czy zostały użyte. Podobne szczegóły na temat zdarzenia podała też stacja CNN.
Zasadniczo nie mieliśmy żadnych zdolności do pokonywania dronów - powiedział jeden z rozmówców CBS.
Prośby o sprowadzenie dodatkowych zdolności miały nie zostać wysłuchane. Pentagon miał też nie wziąć pod uwagę obaw, dotyczących nadmiernej koncentracji żołnierzy na małym i słabo zabezpieczonym terenie.
Z dotychczasowych informacji wynika, że w ataku zginęło sześciu amerykańskich żołnierzy, a dwóch zostało poważnie rannych.


