Papież Franciszek powiedział w wywiadzie dla portugalskiego radia, że istnieje groźba, że wraz z falą imigrantów do Europy mogą przeniknąć także grupy terrorystyczne. Podkreślił, że również Rzym nie jest wolny od zagrożenia ze strony terrorystów.

Uchodźcy /GEORGI LICOVSKI /PAP/EPA

Franciszek zapytany przez dziennikarkę katolickiej rozgłośni Radio Renascenca o to, czy wyzwanie, jakim jest przyjęcie uchodźców, może być korzystne dla Europy i czy "budzi się" ona, zmieniając kurs, odparł: "Tak może być. To prawda".

"Rozumiem, że obecnie warunki bezpieczeństwa granic nie są takie, jak kiedyś. Prawdą jest, że zaledwie 400 kilometrów od Sycylii znajduje się niebywale okrutna grupa terrorystyczna. A więc jest niebezpieczeństwo infiltracji, to prawda" - oświadczył papież w nadanym w poniedziałek wywiadzie.

Na uwagę dziennikarki przyznał jej następnie rację, że grupa ta może też dotrzeć do Rzymu.

"Nikt nie powiedział, że Rzym będzie wolny od takiego zagrożenia. Ale można podjąć środki zapobiegawcze" - dodał Franciszek.

Stwierdził też: "Oczywiście, gdy przybywa uchodźca, mimo wszystkich tych kroków zapobiegawczych związanych z bezpieczeństwem, musimy go przyjąć, bo takie jest biblijne przykazanie".

Wyraził opinię, że obecny napływ uchodźców szlakiem przez Bałkany to tylko "wierzchołek góry lodowej". Wśród przyczyn wielkiej migracji wymienił wojny, głód, ale także "niesprawiedliwy system gospodarczy". 

Papież mówił także o swym niedawnym apelu do parafii i klasztorów w całej Europie o przyjęcie uchodźców. Wyjaśnił: "Kiedy mówię, że parafia powinna przyjąć rodzinę imigrantów, nie mam na myśli tego, że koniecznie muszą mieszkać oni na plebanii".

Chodzi o to - wskazał - by wspólnota parafialna znalazła miejsce, małe mieszkanie lub by je wynajęła wspólnymi siłami i aby przyjęła tych ludzi do siebie. 

Mówił też o wyzwaniu stojącym przed Europą, którą w przemówieniu w Strasburgu nazwał "babcią". "Ale może znów powrócić do roli matki" - dodał. "Europa nie umarła" - podkreślił. Musi - wskazał - odkryć swą tożsamość, swoje chrześcijańskie korzenie.

To prawda, Europa popełniła błąd - ja nie krytykuję, tylko przypominam - kiedy postanowiła mówić o swej tożsamości, nie chcąc uznać najgłębszego poziomu swej tożsamości, swych chrześcijańskich korzeni. I to był błąd, ale cóż, wszyscy popełniamy je w życiu - powiedział papież. 

Ponadto poinformował, że archiprezbiter bazyliki świętego Piotra kardynał Angelo Comastri i papieski jałmużnik arcybiskup Konrad Krajewski znaleźli dwie rodziny migrantów, którym Watykan udzieli gościny.

Kardynał Comastri wyjaśniał wcześniej, że zaproszone do Watykanu rodziny będą miały zapewnioną opiekę medyczną i otrzymają wszelką niezbędną pomoc. Dodał, że przygotowane zostaną dla nich dwa watykańskie mieszkania.
W rozmowie z watykanistką radia z Lizbony Franciszek przywołał również historię Argentyny, która od XIX wieku przyjmowała fale uchodźców z różnych państw europejskich, między innymi z Włoch, Portugalii oraz z Polski. 

(mal)