Na granicach unijnych panuje chaos, któremu należy położyć kres, co oznacza nasiloną kontrolę na zewnętrznych granicach i rozwój współpracy z Turcją - powiedział w Warnie przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk po rozmowach z bułgarskim premierem Bojko Borysowem. „Bułgaria ma wspólne granice z Turcją, Macedonią, Serbią, które są poddane silnej presji migranckiej, i w tej chwili dobrze daje sobie radę z ich ochroną” – stwierdził były polski premier.

Donald Tusk i Bojko Borysow /BULGARIAN GOVERNMENT PRESS OFFIC /PAP/EPA

Tusk zapewnił, że Bułgaria może liczyć na dodatkowe wsparcie unijne, w tym finansowe, dla kosztownego zarówno z punktu widzenia techniki jak i ludzkich zasobów procesu ochrony granic.

Regulowanie problemu migranckiego wymaga również współpracy z Turcją - zaznaczył Tusk. Bułgarski premier Bojko Borysow przypomniał o poparciu swojego kraju dla tureckiej inicjatywy stworzenia w północnej Syrii strefy bezpieczeństwa, w której uchodźcy zostaliby rozmieszczeni niedaleko swych miejsc rodzinnych.