„Cieszę się z nagłego nawrócenia Donalda Tuska, który dotychczas konsekwentnie chciał przymusowego osiedlania uchodźców w krajach członkowskich Unii Europejskiej, w tym także w Polsce” – stwierdził europoseł PiS Ryszard Czarnecki. „Przed 1,5 roku poparł propozycje Komisji Europejskiej karania grzywnami krajów członkowskich w wysokości ćwierć miliona euro za każdego nieprzyjętego uchodźcę. Dobrze, że zmienił zdanie. Szkoda tylko, że w momencie, kiedy wszyscy wiedzieli, że upłynął termin, w którym ten projekt mógł zafunkcjonować” – dodał.

Donald Tusk /OLIVIER HOSLET /PAP/EPA

Alternatywną dla przymusowej relokacji uchodźców będzie dobrowolne ich przyjęcie. Dobrowolne, przynajmniej oficjalnie, bo mogą za tym pójść zakulisowe, kuluarowe naciski polityczne - ocenił Czarnecki. Może to się odbywać na zasadzie: weźcie uchodźców, bo inaczej zabierzemy wam fundusze bądź będziemy was publicznie atakować. To jest forma łagodniejsza, niż była poprzednio - nie szantaż wprost, tylko potencjalny - dodał.


"Tusk wiąże swoją przyszłość z Unią Europejską, a nie z Polską"


Europoseł PiS skomentował także wypowiedzi Donalda Tuska dotyczące Polski. Wczoraj szef RE stwierdził, że nie rozumie postępowania niektórych państw unijnych, w których interesie jest dbanie o zjednoczoną Europę o jednej prędkości. Mam tu na myśli przede wszystkim moją ojczyznę - wyjaśnił.

Z tego co wiem, Donald Tusk wiąże swoją przyszłość z Unią Europejską, a nie z Polską, i uważa, że może sobie pozwolić na atakowanie własnego kraju, co w oczach Polaków stawia go w bardzo złym świetle - zauważył Czarnecki.

W ubiegłym miesiącu wygasła decyzja o relokacji przez państwa UE uchodźców z Grecji i Włoch. Polska odmówiła, podobnie jak Węgry, przyjmowania uchodźców. KE wszczęła wobec tych dwóch państw oraz Czech, które przyjęły niewielką liczbę uchodźców, procedurę o naruszenie prawa UE. Sprawa nie została jednak jeszcze skierowana do Trybunału Sprawiedliwości UE.

(mn)