Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wieszczy upadek Kuby. Amerykański przywódca ocenił, że komunistyczne rządy Hawany wkrótce dobiegną końca, po tym jak Kuba została odcięta od dostaw ropy naftowej z Wenezueli. Jak informuje "Politico". Biały Dom nie wyklucza wprowadzenia blokady importu surowca na wyspę.
- Prezydent USA Donald Trump ocenił, że komunistyczne rządy na Kubie są bliskie upadku po odcięciu dostaw wenezuelskiej ropy.
- Biały Dom rozważa blokadę importu ropy naftowej na Kubę - informuje portal Politico.
- Administracja Trumpa uważa kubańską gospodarkę za bliską zapaści po obaleniu Nicolasa Maduro.
- Senator Marco Rubio, syn kubańskich imigrantów, potwierdził, że Kuba może być kolejnym celem polityki USA po Wenezueli.
- Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl
Amerykański przywódca wieszczy czarną wizję przyszłości Kuby.
Kuba wkrótce upadnie. Kuba to kraj, który jest naprawdę bliski upadku. Dostawali pieniądze od Wenezueli, dostawali ropę od Wenezueli, a teraz już jej nie dostają - powiedział Donald Trump podczas rozmowy z dziennikarzami w restauracji w Urbandale w stanie Iowa.
Trump nie rozwinął swojej myśli. Pytany zaś o to, czy w obliczu swoich słów o tym, że USA rządzą teraz Wenezuelą uważa się za faktycznego prezydenta tego kraju, Trump nie odpowiedział wprost, lecz podkreślił, że zarabia dużo pieniędzy dla Wenezueli i USA na sprzedaży wenezuelskiej ropy przekazanej mu przez reżim w Caracas.
Podczas wcześniejszej rozmowy z dziennikarzami przed odlotem do Iowa, prezydent zbył też pytanie na temat wypowiedzi przywódczyni Wenezueli, Delcy Rodriguez, która ogłosiła, że "dość już rozkazów z Waszyngtonu". Trump powiedział, że nie widział tej wypowiedzi, lecz dodał, że ma dobre relacje z Rodriguez.
Wypowiedź Trumpa o Kubie nie jest pierwszą sugerującą spodziewany upadek komunistycznego reżimu w Hawanie. Podobną prognozę prezydent wygłosił tuż po operacji pojmania wenezuelskiego przywódcy Nicolasa Maduro. Portal Politico podał tymczasem, że Biały Dom rozważa blokadę importu ropy naftowej na Kubę.
Wcześniej "WSJ" pisał, że po obaleniu Nicolasa Maduro - głównego źródła wsparcia dla Kuby - administracja Trumpa uważa kubańską gospodarkę za bliską zapaści. Choć według źródeł nowojorskiej gazety w administracji Biały Dom nie ma konkretnego planu dokonania przewrotu w Hawanie, to uważa scenariusz wenezuelski, czyli zawarcie układu z osobami wewnątrz reżimu, za wzór do naśladowania.
Przedstawiciele administracji Donalda Trumpa mieli odbyć spotkania z uchodźcami z Kuby i organizacjami obywatelskimi, podczas których skupiali się na zidentyfikowaniu osoby w aparacie władzy w Hawanie, która zgodzi się pójść na układ i doprowadzi do zmiany reżimu.
Marco Rubio - syn imigrantów z Kuby - odparł twierdząco na pytanie o to, czy Kuba będzie następnym po Wenezueli celem USA. Trump zaś na platformach społecznościowych przyznał rację internaucie, który zażartował, że Rubio będzie prezydentem Kuby.


