Trzech kuwejckich żołnierzy zostało rannych, gdy irańskie drony zaatakowały bazę lotnictwa, w której stacjonował też personel armii USA. Drony zaatakowały również międzynarodowy port lotniczy w Kuwejcie.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
"Trzech wojskowych odniosło lekkie obrażenia po ataku na bazę lotniczą Ahmed Al-Dżaber" - poinformował w sobotę w oświadczeniu pułkownik Saud Al-Atwan, rzecznik bazy.
Baza znajduje się w pobliżu Camp Arifjan, dużego amerykańskiego ośrodka wojskowego, w którym stacjonują jednostki amerykańskiego lotnictwa i marynarki wojennej.
Agencja AFP poinformowała, że drony zaatakowały również międzynarodowy port lotniczy w Kuwejcie.
Kuwejcki sztab generalny przekazał, że systemy obrony powietrznej odpowiadają obecnie na wrogie ataki rakietowe i dronowe.
Wszelkie "odgłosy eksplozji słyszalne na pewnych obszarach" są efektem skutecznego przechwycenia nadlatujących zagrożeń przez systemy obrony powietrznej - powiadomił portal Times Kuwait.
Mieszkańców miasta wzywa się do zachowania spokoju i ścisłego stosowania się do wszystkich instrukcji bezpieczeństwa wydanych przez odpowiednie władze - podkreślił portal.


