Jarosław Kaczyński wciąż przebywa w szpitalu, gdzie trafił z zapaleniem płuc. Wielu uważa, że jego dni jako prezesa partii są policzone i w niedalekiej przyszłości poznamy następcę - w PiS zresztą od dawna toczy się cicha wojna o pałeczkę lidera. Według najnowszego sondażu SW Research dla "Wprost" to Mateusz Morawiecki powinien zastąpić Kaczyńskiego w fotelu prezesa. Ex aequo na drugim miejscu znalazły się dwa inne nazwiska.

  • Jarosław Kaczyński wraca do zdrowia i niebawem opuści warszawski szpital. Nie kryje jednak, że "ma już swoje lata".
  • Kto powinien go zastąpić? W nowym badaniu najwyższe poparcie uzyskał Mateusz Morawiecki - wskazało go 15,2 proc. respondentów. 
  • Tymczasem media od wielu miesięcy informują o narastających napięciach między frakcją "harcerzy" i "maślarzy" w PiS.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Jarosław Kaczyński trafił do szpitala w Warszawie 28 stycznia. Rzecznik PiS Rafał Bochenek uspokajał wówczas, że prezes PiS "przebywa na badaniach w związku z infekcją" i hospitalizacja ma potrwać kilka dni. Według najnowszych doniesień polityk powoli wraca do formy i "znowu dowcipkuje".

Po opuszczeniu szpitala Kaczyński prawdopodobnie wróci - nie do mieszkania na Żoliborzu - a do domu ciotecznego brata, Jana Marii Tomaszewskiego, gdzie mieszka od grudnia.

O przejściu Kaczyńskiego na polityczną emeryturę w mediach huczy od miesięcy. W czerwcu 2025 r. podczas Kongresu PiS w Przysusze Jarosław Kaczyński - obejmując kolejny raz fotel prezesa - mówił do zgromadzonych: Mam już swoje lata i nie ma co tego ukrywać, ale wierzę, że dam radę. Ale dać radę mogę tylko z państwem, mogę tylko z wami, koleżanki i koledzy.

"Harcerze" i "maślarze" walczą w PiS o władzę

Ostatnie tygodnie przynoszą coraz więcej spekulacji na temat rosnących tarć wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Media informują o napięciach między dwoma głównymi grupami w partii: "harcerzami" i "maślarzami".

Jarosław Kaczyński stara się studzić emocje i zapewnia o stabilności w ugrupowaniu. To są marzenia naszych przeciwników, które z pewnością się nie spełnią - powiedział prezes PiS.

Za "harcerzy" uważa się bliskie otoczenie Mateusza Morawieckiego, w tym m.in. Michała Dworczyka, Piotra Mullera i Waldemara Budę. Z kolei "maślarze" to m.in. Tobiasz Bocheński, Jacek Sasin, Przemysław Czarnek i Patryk Jaki. 

Jak podaje tvn24.pl, powołując się na anonimowe źródła z obu grup, część "harcerzy" uważa, że wpływy Kaczyńskiego w partii mogą stopniowo słabnąć po kolejnych wyborach parlamentarnych. "Maślarze" twierdzą natomiast, że napięcia w PiS osiągają obecnie historyczny poziom, co stawia prezesa w niezwykle trudnej sytuacji politycznej.

Trzeba powiedzieć bardzo wyraźnie: Kaczyński na naszych oczach upada jako prezes Prawa i Sprawiedliwości. On się już z tego upadku nie podniesie. Tam się stworzyły różne grupy, które wiedzą, że Kaczyński długo nie będzie już rządził. I te grupy walczą o przejęcie PiS - mówił w rozmowie z "Faktem" poseł Tomasz Trela. Dodawał, że "Kaczyński już nie odzyska swojego posłuchu" i "w 2026 r. będziemy mieli demontaż ekipy Jarosława Kaczyńskiego i samego Kaczyńskiego".

Kto powinien przejąć schedę po Kaczyńskim?

W nowym badaniu SW Research dla "Wprost" pytano Polaków, kto powinien przejąć stery PiS w razie odejścia Kaczyńskiego. Najwyższe poparcie uzyskał Mateusz Morawiecki - wskazało go 15,2 proc. respondentów. 

Ex aequo na drugim miejscu znaleźli się Przemysław Czarnek i Patryk Jaki - po 10 proc. głosów każdy. Kolejne miejsca zajęli: Tobiasz Bocheński (6 proc.), Mariusz Błaszczak (5,6 proc.) i Jacek Sasin (1,8 proc.). 13,5 proc. ankietowanych wskazało inne osoby, a aż 37,9 proc. nie miało zdania.