Ważą się losy minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Sejm we wtorek rozpatrzył wniosek o jej odwołanie, a w czwartek odbędzie się głosowanie w tej sprawie. "To jest akt oskarżenia wobec rządów Prawa i Sprawiedliwości" - stwierdziła polityczka, argumentując, że naprawia błędy swoich poprzedników m.in. ograniczając ryzyko wystąpienia blackoutów w Polsce.
- We wtorek w Sejmie rozpatrzono wniosek o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski.
- Zarzuty dotyczą m.in. braku działań na rzecz ograniczenia skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski oraz zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego kraju.
- Hennig-Kloska nazwała wniosek "aktem oskarżenia rządów PiS"; głosowanie nad odwołaniem minister zaplanowano na czwartkowe posiedzenie plenarne Sejmu.
- Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Na wtorkowym posiedzeniu sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa posłowie rozpatrują wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Pod tym wnioskiem podpis złożyło blisko 100 posłów - głównie z Konfederacji i PiS.
We wniosku wskazano m.in. na brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski czy działanie na szkodę bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Szefowa Ministerstwa Klimatu i Środowiska, odnosząc się do zarzutu dotyczącego polityki klimatycznej wskazała, że Rada Europejska zatwierdziła cel neutralności klimatycznej do roku 2050 w grudniu 2019 roku.
Kto wtedy reprezentował Polskę na szczycie Unii Europejskiej? Mateusz Morawiecki, premier za rządów PiS. A kiedy Unia Europejska zatwierdziła redukcję emisji do 2030 roku do 55 proc.? W 2020 roku - wskazała Hennig-Kloska, odpierając zarzuty.
Z kolei odnosząc się do zarzutu dotyczącego bezpieczeństwa energetycznego Hennig-Kloska stwierdziła, że poprzedni rząd na koniec 2023 r. zostawił polski system elektroenergetyczny "w stanie przedzawałowym".
Gdybyśmy po was (poprzednikach, rządach PiS - red.) nie ponaprawiali błędów, dzisiaj w Polsce byłoby już ciemno i mielibyśmy naprawdę poważne ryzyka blackoutów. (...) Dzisiaj w systemie nie moglibyśmy już utrzymywać starszych bloków węglowych, bo one pozbawione zostałyby stabilnej formy dofinansowania w postaci rynku mocy - dodała.
Ministra klimatu i środowiska o wniosku o wotum nieufności powiedziała wprost:To jest akt oskarżenia wobec rządów Prawa i Sprawiedliwości. Wniosek o pozbawienie Hennig-Kloski stanowiska szefowej resortu klimatu ma być głosowany podczas plenarnego posiedzenia Sejmu w czwartek.


