"Takie akty przemocy, jak niedawny zamach nigdy się nie powiodą, niezależnie od naszych różnic jesteśmy zjednoczeni" - oświadczył brytyjski król Karol III w przemówieniu do połączonych izb Kongresu USA. Nawiązał do nieudanego zamachu na prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.
- Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Brytyjski monarcha król Karol III jest obecnie z wizytę w USA, gdzie wygłosił przemówienie do połączonych izb Kongresu Stanów Zjednoczonych.
Spotykamy się po incydencie, który wydarzył się niedaleko tego wspaniałego budynku i który miał na celu zaszkodzić przywództwu waszego kraju oraz wzniecić powszechny strach i niezgodę. Pozwólcie mi powiedzieć z niezachwianą determinacją: takie akty przemocy nigdy nie powiodą się - powiedział monarcha.
Dodał, że "niezależnie od naszych różnic i rozbieżności, jesteśmy zjednoczeni w naszym zobowiązaniu do podtrzymywania demokracji". Ochrony wszystkich naszych obywateli przed krzywdą i oddawania hołdu odwadze tych, którzy codziennie ryzykują życie w służbie naszym krajom - kontynuował.
Brytyjski monarcha podkreślił także, że bezpośrednio po zamachach z 11 września 2001 roku, gdy NATO po raz pierwszy powołało się na Artykuł 5, a Rada Bezpieczeństwa ONZ zjednoczyła się w obliczu terroru, "wspólnie odpowiedzieliśmy na wezwanie". Tak jak nasze narody czyniły to od ponad wieku, ramię w ramię, w czasie dwóch wojen światowych, zimnej wojny, Afganistanu - powiedział brytyjski monarcha.
Dziś, panie przewodniczący, ta sama niezłomna determinacja jest potrzebna do obrony Ukrainy i jej najodważniejszych obywateli, aby zapewnić prawdziwie sprawiedliwy i trwały pokój - dodał.
Król podkreślił, że sojusz NATO jest niezbędny, a więzi USA i Wielkiej Brytanii w zakresie bezpieczeństwa i wywiadu są "mierzone nie latami, ale dekadami". Ocenił również, że wizja partnerstwa Ameryki i Europy jest dziś "bardziej potrzebna, niż kiedykolwiek".
Podkreślił jednocześnie, że Zjednoczone Królestwo dostrzega potrzebę transformacji swoich sił zbrojnych i dlatego zwiększa na nie wydatki.
Wizyta brytyjskiego monarchy, o którym prezydent Donald Trump zawsze wypowiada się w superlatywach, jest postrzegana jako szansa na naprawę stosunków USA zarówno z Wielką Brytanią w obliczu ostrej krytyki Trumpa na temat premiera Keira Starmera, jak i ogólnie stosunków wewnątrz NATO. Jest to pierwsza wizyta Karola w USA jako monarchy i ma uczcić też 250. rocznicę istnienia Stanów Zjednoczonych.
Podczas czterodniowej wizyty, Karol i Kamila mają spotkać się z Trumpami trzykrotnie. W planie wizyty Karola III jest m.in. zwiedzenie parku narodowego (prawdopodobnie Shenandoah w Appalachach) w Wirginii oraz upamiętnienie ofiar zamachów 11 września 2001 roku i spotkanie z burmistrzem Nowego Jorku Zohranem Mamdanim.


