Dwóch tureckich policjantów i siedmiu dżihadystów z Państwa Islamskiego zginęło podczas starcia, do którego doszło na południowym wschodzie kraju - poinformowały służby bezpieczeństwa.

Dwóch tureckich policjantów i siedmiu dżihadystów z Państwa Islamskiego zginęło podczas starcia, do którego doszło na południowym wschodzie kraju - poinformowały służby bezpieczeństwa.
Tureckie służby przeprowadziły operację, podczas której funkcjonariusze przeszukiwali mieszkania dźihadystów /EPA/JULIAN PEREZ /EPA

Do starcia doszło w poniedziałek we wczesnych godzinach porannych w mieście Diyarbakir zamieszkanym głównie przez Kurdów. 

Tureckie służby przeprowadziły w mieście operację, podczas której funkcjonariusze przeszukiwali mieszkania. Podejrzewano, że znajdują się w nich bojownicy IS. W jednym z mieszkań dżihadyści zdetonowali ładunki wybuchowe zabijając dwóch policjantów, a czterech raniąc. Podczas wymiany ognia zginęło siedmiu członków IS, a trzech zostało ujętych.
Agencja Associated Press podaje, że nie wiadomo czy operacja miała związek z ostatnim zamachem bombowym w Ankarze, w którym zginęły 102 osoby. Jedna z osób podejrzewanych o przeprowadzenie zamachu została powiązana z IS.

W zeszłym tygodniu prezydent Recep Tayyip Erdogan podkreślił, że za tamtym aktem terroru stali nie tylko dżihadyści, ale także syryjski wywiad oraz bojownicy Partii Pracujących Kurdystanu.

(mg)