Tajemnicze megalityczne konstrukcje, które powstawały w różnych częściach świata między neolitem a epoką brązu, stanowią od dawna jeden z najciekawszych i najtrudniejszych problemów badawczych współczesnej archeologii. Olbrzymi krok do rozwiązania zagadki budowli z wielkich głazów znajdujących się na Bliskim Wschodzie zrobili właśnie archeolodzy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Zespół badaczy z UJ, pracujący od kilku lat w południowej Jordanii, przeprowadził badania tzw. pola dolmenów znajdującego się w rejonie miejscowości Shawbak. To położone na skalistym wzgórzu miejsce, gdzie około 5 tys. lat temu zapewne wędrowna ludność przemieszczająca się po terenie Półwyspu Arabskiego budowała tajemnicze kamienne konstrukcje, zapewne powracając do nich co jakiś czas. Okazało się, że dolmeny nadal kryją wiele śladów po obecności swoich twórców. W wielu z nich znaleziono fragmenty naczyń ceramicznych oraz narzędzia krzemienne, a w kilku szczątki kostne, pochodzące zapewne z pochówków składanych pod kamiennymi kolosami.

W jednym z dolmenów znaleźliśmy pochówek oraz kilka przedmiotów zapewne złożonych tu wraz ze zmarłym. Mamy nadzieję, że badania laboratoryjne pozwolą precyzyjnie określić, kiedy pochowano zmarłą osobę, a planowane przez nas badania genetyczne przybliżą nas do odpowiedzi na wiele pytań o płeć, stan zdrowia czy pochodzenie pochowanej tu osoby. Być może dzięki temu rozwiążemy zagadkę jordańskich megalitów - mówi kierujący badaniami dr Piotr Kołodziejczyk.  

Ku zaskoczeniu naukowców udało się także odnaleźć kilka dolmenów, których budowa nie została ukończona. Porzucono je na różnych etapach konstruowania budowli, co pozwoliło dość dokładnie odtworzyć proces jej powstawania.

Dzięki prostym narzędziom wykonanym zapewne z drewna oraz niezbyt skomplikowanym technikom polegającym na odrywaniu skał z naturalnie pękającego podłoża oraz ich podnoszeniu i klinowaniu mniejszymi głazami, można było pracując w niewielkiej grupie stosunkowo szybko tworzyć te zadziwiające budowle. Musimy teraz obliczyć dokładnie ich wagę, by określić ile dokładnie osób musiało być w takiej "drużynie" budowniczych. Największe kamienne bloki ważą po kilkadziesiąt ton - dodaje dr Piotr Kołodziejczyk.

Ilość danych uzyskanych w trakcie prac jest bardzo duża i pozwoli na kompleksowe przeanalizowanie kamiennych konstrukcji. Badacze muszą odpowiedzieć m.in. na pytania o ich dokładną funkcję i rolę, jaką dla wędrowców sprzed tysięcy lat odgrywały w krajobrazie rejonu obecnej południowej Jordanii. Być może były nie tylko miejscem pochówku członków społeczności, ale także wyznaczały przestrzeń rytualną i organizowały ją krajobrazowo. Świadczyć o tym mogą odkryte także przez polskich badaczy mury ograniczające obszar pola dolmenów oraz tajemniczy basen wraz z głęboką na kilka metrów studnią. Te wykute w skale obiekty znajdują się na samym szczycie wzgórza.

Krakowscy archeolodzy kontynuują sezon badawczy. Do końca listopada mają w planach przeprowadzenie wstępnych analiz dwóch kolejnych stanowisk na obszarze południowej Jordanii. Dzięki informacjom zebranym od miejscowej ludności mają także nadzieję na odnalezienie kolejnych nieznanych konstrukcji megalitycznych, znajdujących się prawdopodobnie nieopodal badanego pola dolmenów