W Polsce coraz częściej pojawiają się egzotyczne kleszcze z rodzaju Hyalomma, które mogą przenosić nieznane dotąd w naszym kraju groźne patogeny. Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego alarmują, że wszystkie przebadane okazy tych kleszczy zawierały bakterie wywołujące niebezpieczne choroby. Specjaliści apelują o czujność i zgłaszanie nietypowych znalezisk.

  • W Polsce znaleziono i przebadano cztery egzotyczne kleszcze Hyalomma - wszystkie były nosicielami groźnych bakterii Rickettsia aeschlimannii.
  • Kleszcze Hyalomma mogą przenosić nieznane dotąd w Polsce choroby, a ich obecność związana jest z migracją ptaków i zmianami klimatycznymi.
  • Naukowcy apelują o zgłaszanie i przesyłanie nietypowych kleszczy do badań, by monitorować skalę zagrożenia.
  • Więcej ciekawych informacji na stronie głównej RMF24.pl

Egzotyczne kleszcze Hyalomma - nowe zagrożenie na polskich łąkach

W ostatnich miesiącach polscy naukowcy coraz częściej otrzymują zgłoszenia dotyczące nietypowych kleszczy, które pojawiają się w różnych regionach kraju. Szczególne zaniepokojenie budzi gatunek Hyalomma, pochodzący z Afryki i Azji, który dotychczas nie występował na terenie Polski. Kleszcze te są znacznie większe od rodzimych gatunków - po opiciu krwią mogą osiągać nawet 2 centymetry długości, a ich charakterystyczną cechą jest szybkie poruszanie się oraz zdolność podążania za ofiarą na dużą odległość.

Groźne bakterie w każdym przebadanym okazie

W ramach ogólnopolskiej akcji "narodowe kleszczobranie", prowadzonej przez naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego, do badań trafiły cztery egzotyczne kleszcze Hyalomma. Wyniki są niepokojące - wszystkie okazy zawierały bakterie Rickettsia aeschlimannii, które mogą wywoływać u ludzi riketsjozy z grupy gorączek plamistych. Objawy zakażenia to m.in. wysoka gorączka, silne osłabienie, bóle mięśni oraz charakterystyczna zmiana skórna w miejscu ukąszenia. Jest to pierwszy przypadek wykrycia tego patogenu na terenie Polski.

Skąd się biorą egzotyczne kleszcze w Polsce?

Obecność kleszczy Hyalomma w Polsce tłumaczona jest migracją ptaków, które każdego roku przynoszą do Europy tysiące larw i nimf tych pasożytów. Dodatkowo, sucha i ciepła wiosna sprzyja ich przetrwaniu i rozwojowi. Dotychczas zgłoszenia dotyczące kleszczy Hyalomma napływały z różnych regionów kraju, m.in. ze Śląska i Wielkopolski. Naukowcy podkreślają, że skala zjawiska może być większa, niż się wydaje, dlatego tak ważne jest monitorowanie sytuacji.

Jak rozpoznać i bezpiecznie usunąć kleszcza Hyalomma?

Kleszcze Hyalomma są większe od pospolitych gatunków, mają wyraźnie prążkowane odnóża i poruszają się znacznie szybciej. Po zauważeniu nietypowo dużego kleszcza należy zachować szczególną ostrożność. Zaleca się usunięcie go pęsetą, specjalnym lasso lub haczykami, chwytając jak najbliżej skóry i wyciągając powoli, bez przekręcania czy szarpania. Po usunięciu kleszcza najlepiej zamrozić go w plastikowej torebce przez co najmniej 24 godziny, a następnie przesłać do badań wraz z informacją o miejscu i czasie znalezienia oraz o zwierzęciu, z którego został zdjęty.

Apel naukowców

Specjaliści z Uniwersytetu Warszawskiego apelują do wszystkich mieszkańców Polski o czujność i regularne sprawdzanie siebie oraz swoich zwierząt po spacerach, zwłaszcza w okresie wiosennym i letnim. W razie znalezienia nietypowego kleszcza należy zgłosić to za pośrednictwem formularza na stronie "narodowego kleszczobrania" oraz przesłać okaz do badań. Dzięki temu możliwe będzie monitorowanie rozprzestrzeniania się egzotycznych kleszczy i zapobieganie potencjalnym epidemiom nowych chorób.

Gdzie przesłać znalezione kleszcze?

Znalezione okazy należy wysyłać na adres:  Zakład Eko-epidemiologii Chorób Pasożytniczych, Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, ul. Ilji Miecznikowa 1, 02-096 Warszawa.

Obecność egzotycznych kleszczy w Polsce to nowe wyzwanie dla zdrowia publicznego. Współpraca społeczeństwa z naukowcami może odegrać kluczową rolę w ograniczeniu ryzyka rozprzestrzeniania się groźnych patogenów i ochronie zdrowia ludzi oraz zwierząt.