Wielbicieli talentu Wisławy Szymborskiej znajdziemy na całym świecie. "Włosi uważali ją niemal za swoją poetkę; przyciągała takie tłumy, jak mało który pisarz włoski" - opowiada Michał Rusinek, sekretarz noblistki. "Przez amerykańskich czytelników jest nawet bardziej rozpoznawana niż Czesław Miłosz. Chociaż to on mieszkał w Stanach Zjednoczonych" - dodaje dyrektor Instytutu Kultury Polskiej w Nowym Jorku Jerzy Onuch.

Wisława Szymborska nie żyje. Miała 89 lat. Zmarła w Krakowie po długiej i ciężkiej chorobie. O śmierci noblistki poinformował jej sekretarz Michał Rusinek. Poetka, eseistka, krytyk literacki, tłumacz, filozof; nagradzana i doceniana nie tylko w Polsce, ale i za granicą. W 1996 roku zdobyła... czytaj więcej

Wisława Szymborska głębokie prawdy o życiu mówiła w sposób przystępny. Potrafiła tak pisać, że chciało się ją czytać. Wielu Amerykanów, którzy nie czytają nawet poezji amerykańskiej, biorą do ręki książkę Szymborskiej - mówi w rozmowie z naszym korespondentem Pawłem Żuchowskim dyrektor Instytutu Kultury Polskiej w Nowym Jorku, Jerzy Onuch.

To wielka strata. Wisława Szymborska była najbardziej znaną i najlepiej rozpoznawaną polską poetką w Stanach Zjednoczonych - dodaje.

Jeszcze niedawno Instytut zabiegał o przyjazd poetki do nowego Jorku lub zorganizowanie telemostu. Był taki pomysł, żeby w New York Public Library robić bezpośrednią transmisję z Krakowa. Byłaby publiczność, czytanie jej poezji. Ale ona unikała spektakularnych wydarzeń.

Do USA nie przyjechała, bo nie lubiła podróżować - dodaje znany amerykański publicysta, były korespondent "New Yorkera" w Polsce, Lawrence Weschler. Kiedy ją namawialiśmy, odpowiadała: przyjadę jak załatwicie mi spotkania z Woody Allenem i Jane Goodall (słynną brytyjską antropolożką, badaczka szympansów w Afryce - przyp. red.). Więc załatwiliśmy to, wtedy ona powiedziała: ja tylko żartowałam - opowiada.

Wisława Szymborska była wielką nauczycielką życia i zarazem śmiertelności człowieka - dodaje Weschler. Jej odejście jest tragedią, jak śmierć każdego człowieka, ale jeżeli ktokolwiek nas nauczył, że śmierć jest częścią życia, to właśnie ona.

"New York Times" wspomina polską poetkę przypominając, że w 1996 roku zdobyła Nobla w dziedzinie literatury. Gazeta kreśli krótki życiorys polskiej noblistki pisząc, że większość życia spędziła w skromnych warunkach - w starym, uniwersyteckim Krakowie, pracując dla magazynu "Życie Literackie". O śmierci noblistki poinformowały także inne prestiżowe amerykańskie gazety: "Los Angeles Times" czy "Washington Post".

To ogromna strata, nie wyobrażam sobie świata bez Wisławy Szymborskiej - powiedziała w rozmowie z korespondentem RMF FM Pawłem Żuchowskim tłumaczka zmarłej poetki, profesor literatury Clare Cavanagh z North Western University. Podkreśliła, że Wisława Szymborska jest najbardziej rozpoznawalną polską poetką w Stanach Zjednoczonych.

Niezależna intelektualnie Szymborska pozostała z dala od życia politycznego. Dla niej najważniejsze było życie duchowe - napisał francuski dziennik "Le Figaro". Gazeta podkreśla, że cała jej twórczość była naznaczona rozmyślaniami filozoficznymi na temat kwestii moralnych naszej epoki. Dziennik dodaje, że rozmyślaniom tym towarzyszyła wielka troska o perfekcyjna formę poetycką. Inne media przypominają, że Komitet Noblowski nazwał ją "Mozartem poezji". Podkreślają, że jej wiersze były pełne językowej elegancji. Zauważają też, że Szymborska potrafiła poruszać poważne tematy z dużą dozą humoru. Twierdzą, że polska poetka należała do grona tych artystów, którzy przedkładają jakość nad ilość.

Ze smutkiem informację o śmierci Szymborskiej przyjmują nie tylko polscy twórcy. Jest nam bardzo przykro - przyznaje w rozmowie z dziennikarką RMF FM Monica Tranströmer, żona Tomasa, szwedzkiego poety, który literacką Nagrodę Nobla dostał w 2011 roku. Tomas Tranströmer od lat jest sparaliżowany. W jego imieniu wypowiada się żona Monica.

Byliśmy jej przyjaciółmi od lat. Ostatni raz widzieliśmy ją... wydaje mi się, że to było, kiedy odbierała literacką Nagrodę Nobla w 1996 roku. Wydaje mi się, że potem jeszcze się z nią spotkałam. Gościliśmy Wisławę u siebie, w naszym domu w Västeras, wtedy kiedy dostała Nobla. Pamiętam to bardzo dobrze. W ostatnim czasie nie mieliśmy już kontaktu. Wiedzieliśmy, że była ciężko chora. Tomas naprawdę należał do jej wielbicieli - powiedziała Monica Tranströmer w rozmowie z RMF FM.

Wisława Szymborska zmarła 1 lutego 2012 roku w swoim domu w Krakowie. Miała 89 lat. Długo chorowała na raka płuc. Była jedną z najwybitniejszych polskich poetek, eseistką, krytykiem literackim, tłumaczem, filozofem. Wielokrotnie nagradzano ją i w Polsce, i za granicą. W 1996 roku otrzymała najbardziej prestiżowe literackie wyróżnienie - Nagrodę Nobla.