Będzie sequelu jednej z najważniejszych filmowych historii miłosnych lat 80. Lionsgate ogłasza kontynuację kultowego "Dirty Dancing" z udziałem Jennifer Grey.
Miłośnicy kultowego "Dirty Dancing" mogą zacierać ręce - wytwórnia filmowa Lionsgate oficjalnie ogłosiła, że kontynuacja filmowego przeboju z 1987 roku staje się faktem. Jennifer Grey, niezapomniana odtwórczyni roli Frances "Baby" Houseman, powraca nie tylko jako główna bohaterka, ale również jako producentka wykonawcza projektu.
Premiera "Dirty Dancing" w 1987 roku była prawdziwym fenomenem - film zarobił 214 milionów dolarów (dziś to równowartość 608 milionów!), a piosenka "(I’ve Had) The Time of My Life" zdobyła Oscara i Grammy. Produkcja doczekała się prequela, musicalu scenicznego, serialu telewizyjnego oraz telewizyjnego remake’u. Teraz, niemal 40 lat po premierze, historia Baby powraca na wielki ekran, by ponownie poruszyć serca widzów.
Jennifer Grey, która przez lata była utożsamiana z rolą Baby, nie kryje wzruszenia i dumy z powrotu do uniwersum "Dirty Dancing".
Chociaż szczegóły fabularne są na razie trzymane w tajemnicy, wiadomo, że Jennifer Grey ponownie wcieli się w Frances "Baby" Houseman. Fani spekulują, że film pokaże dalsze losy Baby po wydarzeniach z pierwszej części, a także wprowadzi nowe postaci i świeże wątki - wszystko po to, by przyciągnąć zarówno wiernych widzów, jak i nowe pokolenie kinomanów.
Produkcja ma wystartowaćw tym roku. Reżysera projektu jeszcze nie ogłoszono.


