Zaledwie dwa dni po podaniu informacji o przebywaniu w areszcie domowym, były następca tronu Jordanii Hamza ibn Husajn złożył przysięgę wierności królowi Abdullahowi II. Władze kraju oskarżają księcia o udział w spisku. Jeszcze w niedzielę, w opublikowanym przez jordańską opozycję wideo, Hamza zapowiadał, że "nie będzie posłuszny" rozkazom wydawanym przez władze państwowe.

Były następca tronu Jordanii, książę Hamza ibn Husajn złożył przysięgę wierności królowi  Abdullahowi II.

Oświadczenie wydał kilka godzin po zakończeniu mediacji, deklarując, że zamierza przestrzegać zapisów konstytucji

W podpisanym i wydanym w poniedziałek przez pałac liście, książę Hamza ma stwierdzać: Oddaję się w ręce Jego Królewskiej Mości Króla... Pozostanę wierny konstytucji drogiego Jordańskiego Królestwa Haszymidzkiego.

Oddzielne oświadczenie wydał też mediator, a prywatnie przyjaciel rodziny Malik Dahlan, stwierdzając, że rozmowy zakończyły się "sukcesem".

Jednocześnie Hamza nadal zaprzecza stawianym mu zarzutom.

Władze Jordanii oskarżyły księcia o udział zagranicznym spisku, mogącym doprowadzić do przewrotu politycznego w kraju.  

Jak twierdzą jordańscy urzędnicy, o pomoc w rozwiązaniu bezprecedensowego konfliktu z przyrodnim bratem - księciem Hamzą, król Abdullah II miał poprosić swojego wuja, księcia Hasana.

Domniemany spisek

 

Zaledwie dwa dni wcześniej, w opublikowanym przez BBC wideo, książę Hamza potwierdził przebywanie w areszcie domowym. Były następca tronu wspominał też, iż pozbawiono go możliwości kontaktu ze światem.

Nie chcę eskalować konfliktu. Ale nie będę posłuszny słysząc, że nie mogę wyjść, tweetować, ani komunikować się ze światem - zapowiedział wtedy książę. 

Zdaniem władz Jordanii, 41-letni były następca tronu miał działać na szkodę państwa, dążąc do jego destabilizacji i spiskując z "obcymi siłami". Miało w ten sposób w przyszłości dojść do przewrotu politycznego w kraju.

Jak wyjaśnia przy tym wicepremier Jordanii, Ayman Safadi, spisek został zduszony w zarodku [...] w godzinie zerowej.

Safadi twierdzi, że zanim doszło do aresztowania, jordańscy urzędnicy próbowali zniechęcić księcia Hamzę do udziału w rzekomym spisku. Jego zdaniem, Hamza miał jednak odrzucić tę prośbę.

Poza księciem aresztowano co najmniej 15 osób.

Wzajemne oskarżenia

 

Książę Hamza zaprzecza jakimkolwiek zarzutom i zapewnia, że nigdy nie był zaangażowany w spisek zagraniczny.

Podkreśla przy tym, że ówczesna sytuacja polityczna w Jordanii napełnia go smutkiem.

Zarzuca władcy kraju, a prywatnie swojemu przyrodniemu bratu, iż stworzony przez niego system jest przesiąknięty korupcją, a polityków cechuje niekompetencja w rządach.

Rodzinny konflikt

 


Książę Hamza to najstarszy syn zmarłego w 1999 roku króla Jordanii Husajna ibn Talala

 i jego ulubionej żony Nur. W 1999 roku został mianowany księciem Jordanii.

Mimo wielkiej sympatii, jaką darzył go ojciec, w chwili jego śmierci postrzegany był jako niedoświadczony i zbyt młody, aby zostać wybrany następcą tronu.

Dlatego też w sukcesji zastąpił go przyrodni brat, Abdullah, który następnie odebrał Hamzie tytuł księcia i przekazał go własnemu synowi.

W Jordanii od dawna mówi się o napięciach, jakie panują pomiędzy członkami rodziny królewskiej. Ówczesny konflikt wydaje się jednak być bez precedensu.

Rzadkością były też do tej pory aresztowania polityczne. Niemniej, od czasów wybuchu pandemii, władza zyskała dodatkowe uprawnienia mogące naruszać w znaczący sposób prawa oponentów.

W jordańskiej monarchii członkowie rodziny królewskiej odgrywają wiodącą rolę w życiu politycznym kraju. Król Abdullah II posiada szeroką władzę: powoływania rządu, zatwierdzania prawa i rozwiązywania parlamentu.

Reakcja sojuszników

 

Sytuacją w Jordanii zaniepokojone są Stany Zjednoczone, Wielka Brytania oraz kilka państw regionu m.in. Egipt, Liban i Arabia Saudyjska. Obawy dotyczą ewentualnej destabilizacji w tej części świata.

Przywódcy wymienionych państw jednocześnie wyrażają poparcie królowi Abdullahowi II.

Pomoc aresztowanemu księciu Hamzie zaoferował za to izraelski biznesmen Roy Shaposhnik - jak twierdzi, prywatnie przyjaciel byłego następcy tronu. Zaproponował wysłanie odrzutowca, którym mógłby zabrać żonę i dzieci księcia do Europy, gdzie mieszka.

Media Jordanii oskarżyły Shaposhnika o bycie byłym urzędnikiem Mosadu. Biznesmen stanowczo zaprzecza tym doniesieniom.

/
/
Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego nowego internetowego Radia RMF24.pl

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24.pl na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.


Opracowanie: