Donald Tusk spotkał się w czwartek w Warszawie z premierem Armenii Nikolem Paszynianem. Rozmowy dotyczyły m.in. unijnego wsparcia dla Armenii. "Polska była, jest i będzie rzecznikiem mądrego rozszerzania UE, Aspiracje Armenii są absolutnie uzasadnione" - powiedział premier Polski. Armenia rozpoczęła proces akcesji do UE rok temu. Jej problemem jest jednak zależność od Rosji.
- Nikol Paszynian, premier Armenii, odwiedził Warszawę i spotkał się z premierem Donaldem Tuskiem.
- Jednym z tematów rozmów były aspiracje Armenii do członkostwa w Unii Europejskiej.
- Podczas wizyty podpisano porozumienie o współpracy wojskowo-technicznej.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl
Nikol Paszynian, premier Armenii, przyleciał w czwartek do Warszawy, gdzie spotkał się z premierem Donaldem Tuskiem. Tematem ich rozmowy była współpraca dwustronna, w tym wymiana handlowa i inwestycyjna, unijne wsparcie dla Armenii. Szefowie rządów dyskutowali także o bieżącej sytuacji geopolitycznej.
Wizyta Paszyniana w Polsce nastąpiła w rocznicę nawiązania przez Polskę stosunków dyplomatycznych z Republiką Armenii (stało się to 26 lutego 1992 roku).
Premier Donald Tusk podczas spotkania z mediami, podkreślił, że Polskę i Armenię łączy przyjaźń. Nie ma konfliktu interesów, mamy wspólne poglądy - zapewnił.
Tusk mówił też, że Polacy podziwiają Armenię oraz osobisty wysiłek Paszyniana, by zakończyć konflikt z Azerbejdżanem o Górski Karabach. Jego zdaniem, przykład ten udowadnia, że osiągnięcie pokoju jest możliwe nawet jeśli "emocje są czasami na bardzo wysokim poziomie".
Jednym z wiodących tematów konferencji prasowej były unijne aspiracje Armenii. Donald Tusk powiedział, że "UE jest naprawdę bardzo dobrym wynalazkiem politycznym, niezależenie od konfliktu interesów, różnych opinii, narody i państwa zjednoczone w UE bardzo korzystają na tym, że działają razem".
W epoce, w której znowu do głosu dochodzą siły agresywne, siły cyniczne, siły, które nie respektują ładu międzynarodowego, jedność państw i narodów o podobnej kulturze politycznej (...) jest absolutnie bezcenna - ocenił Tusk.
Podkreślił, że aspiracje Armenii są absolutnie uzasadnione. Polska była, jest i będzie rzecznikiem mądrego, jak trzeba ostrożnego, bardzo pragmatycznego rozszerzania Unii Europejskiej, jeśli będzie trzeba, także zmieniania UE po to, aby państw i narodów cieszących są wolnością, niepodległością i bezpieczeństwem było coraz więcej - powiedział Tusk.
Nikol Paszynian wskazał, że to pierwsza od dawna wizyta premiera Armenii w Polsce. Podziękował za wsparcie dla jego kraju w różnych obszarach, w tym w staraniach Armenii o integracje z Unią Europejską. Jak mówił, takie wsparcie, jak to płynące z Polski pozwala Armenii "iść bardziej pewnie" w kierunku reform mających zbliżyć ten kraj do UE.
Stwierdził, że w wielu regionach świata można spotkać się z przeświadczeniem, że bycie silną demokracją stoi w sprzeczności z byciem silnym państwem potrafiącym zadbać o swoje interesy. Według niego jednak jest to możliwe, a przykładem "demokracji z mocnym systemem obronnym, mocną ekonomią i mocnymi partnerstwami międzynarodowymi" jest Polska.
Z radością będę oczekiwał naszego kolejnego spotkania w Erywaniu w ramach VIII Szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej - powiedział Paszynian, kierując swoje słowa do Tuska.
Podczas spotkania podpisane zostało również porozumienie między resortami obrony obu krajów o współpracy wojskowo-technicznej.
Premier Armenii spotkał się w czwartek także z prezydentem Karolem Nawrockim. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował, że rozmowa dotyczyła głównie bezpieczeństwa regionalnego, w tym sytuacji w Europie Wschodniej i na Kaukazie Południowym.
Prezydencki minister zaznaczył, że Polska i Armenia widzą i doceniają potrzebę dobrego stanu stosunków transatlantyckich, są też gotowe do zacieśnienia relacji gospodarczych. Życzymy Armenii jak najlepiej na trudnej drodze reform i stabilizacji - dodał Przydacz.
Armenia, która liczy 3 mln mieszkańców, rozpoczęła proces akcesji do Unii Europejskiej na początku ub. roku, gdy tamtejszy parlament przyjął ustawę w tej sprawie. Równolegle kraj ten rozwija współpracę z USA.
Armenia pozostaje jednak w kłopotliwej sytuacji geopolitycznej - mimo podpisanego w sierpniu 2025 roku w USA porozumienia pokojowego relacje między Armenią i Azerbejdżanem pozostają trudne.
W kwestii bezpieczeństwa Erywań pozostaje również w pewnej zależności od Moskwy, która utrzymuje na jej terenie bazę wojskową.


