34-letnia Brytyjka została skazana na dożywocie za kierowanie gangiem pedofilskim działającym w okolicach Londynu. Grupa przez dekadę molestowała piątkę małych dzieci.

Szajka pedofilów przed sądem. Dawali dzieciom nagrody z hasłami "sekrety są dobre" / Zdj. ilustracyjne /Rafael Ben-Ari/Chameleons Eye /PAP/EPA

Jak donosi "Daily Mirror", 10 Brytyjczyków zostało oskarżonych o przynależność do gangu pedofilskiego. Według policji mózgiem całej operacji była Marie Black. Kobieta zajmowała się sprowadzaniem dzieci do domu, w którym jej znajomi je potem napastowali. Przez 10 lat gang zgwałcił piątkę dzieci - dwóch chłopców i trzy dziewczynki.

Grupa działała w sposób okrutny. Gdy w domu znalazły się już ich ofiary, członkowie gangu rozbierali je do naga, a następnie zaczynali grać między sobą w karty. Zwycięzca mógł sobie w nagrodę wybrać dziecko, nad którym się będzie znęcał.

Ofiary były napastowane przy innych dzieciach. Po wszystkim dostawały od gwałcicieli nagrody i dyplomy z hasłami typu "Sekrety są dobre" oraz "Nie mów nikomu".

Niektóre z dzieci były bardzo młode. Jedna z ofiar powiedziała policjantom, że była napastowana przez gang od kiedy skończyła dwa lata. Przez ten czas nie zdawała sobie sprawy z tego, że relacje seksualne między dziećmi a dorosłymi nie są normalne.

Dowodząca gangiem Marie Black twierdzi, że jest niewinna. Sąd wydał na nią wyrok dożywotniego pozbawienia wolności, zaznaczając, że będzie mogła ubiegać się o przedterminowe zwolnienie po 24 latach. W trakcie ogłaszania wyroku kobieta rozpłakała się i powiedziała, że została wrobiona.

Sąd za winnych przestępstw seksualnych wobec dzieci uznał także 3 innych członków gangu. Wobec reszty będzie prowadzone dalsze śledztwo. 

(az)