Republikański senator Lindsey Graham wezwał prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa do rozpoczęcia procesu przekazania Ukrainie rakiet dalekiego zasięgu Tomahawk. Jego zdaniem dotychczasowa presja na Władimira Putina nie przynosi efektów, a dostarczenie nowoczesnej broni mogłoby być przełomem na froncie.

  • Senator Lindsey Graham twierdzi, że presja na Putina nie działa i proponuje przekazanie Ukrainie rakiet Tomahawk. 
  • Graham chwali działania Trumpa, zwłaszcza sankcje na rosyjskie firmy naftowe oraz taryfy wobec Indii, które mają ograniczyć finansowanie rosyjskiej machiny wojennej. 
  • Pomysł przekazania Ukrainie pocisków Tomahawk jest rozważany od 2025 roku, ale ostateczna decyzja wciąż nie zapadła, a Rosja ostrzega przed eskalacją konfliktu.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Senator Lindsey Graham w opublikowanym we wtorek wpisie w serwisie X podkreślił, że "presja, jaką wywieramy na Putina, by zmusić go do negocjacji i zakończenia masowych ataków na Ukrainę, nie działa". Polityk wskazał, że Stany Zjednoczone i Europa powinny zdecydowanie realizować pomysł Donalda Trumpa dotyczący działań przeciwko nabywcom rosyjskiej ropy, którzy de facto finansują machinę wojenną Kremla.

Graham pochwalił także dotychczasowe działania Trumpa, w tym uderzenie w rosyjską gospodarkę poprzez sankcje na firmy naftowe i rafinerie. "Taryfy wobec Indii to dobry przykład, jak sytuacja może się zmieniać" - zaznaczył senator.

Nieco odmiennego zdania na temat rzekomo "odmienionej" sytuacji są przedstawiciele Kremla. Moskwa poinformowała we wtorek, że nie otrzymała od Indii żadnych informacji na temat wstrzymania zakupów rosyjskiej ropy. Wcześniej w mediach społecznościowych Trump przekazał, że Indie zgodziły się zaprzestać kupowania rosyjskiej ropy i "kupić znacznie więcej od Stanów Zjednoczonych i potencjalnie od Wenezueli". Ruch New Delhi miał wynikać z amerykańskiej zapowiedzi obniżenia ceł wzajemnych na Indie i dodatkowych karnych taryf, nałożonych na azjatycki kraj za nabywanie rosyjskiego surowca.

Jak zmusić Putina do ustępstw? Graham: Tomahawkiem

W obliczu nieustających rosyjskich ataków Graham zaapelował do prezydenta Trumpa o rozpoczęcie procesu przekazania Ukrainie rakiet Tomahawk. "Po tym masowym nocnym ataku wzywam prezydenta USA Donalda Trumpa do rozpoczęcia procesu przekazania Ukrainie rakiet Tomahawk, co byłoby przełomem militarnym" - napisał senator.

Podkreślił, że w najbliższych dniach i tygodniach należy zwiększyć presję na Putina. Ostrzegł również, że wszelkie negocjacje, które mogłyby wyglądać na nadmierną nagrodę za agresję, mogą wywołać katastrofalny efekt na całym świecie.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha określił nocny zmasowany atak Rosji podczas silnych mrozów jako dowód na to, że Moskwa kontynuuje agresję niezależnie od jakichkolwiek ustaleń. Przypomniał także, że 29 stycznia Donald Trump ogłosił, iż uzyskał od Putina zapewnienie o wstrzymaniu ataków na Kijów i inne miasta przez tydzień.

Propozycja ma szansę w Białym Domu?

Graham znany jest z aktywnej działalności w polityce zagranicznej i obronnej. Wielokrotnie wypowiadał się na temat wsparcia dla Ukrainy, polityki wobec Rosji oraz bezpieczeństwa międzynarodowego. Uważany jest za jednego z bardziej wpływowych senatorów w kwestiach wojskowych i międzynarodowych. Choć kiedyś był krytykiem Trumpa, dzisiaj uchodzi za jego politycznego sojusznika.

Temat przekazania Ukrainie pocisków Tomahawk nie jest nowy. Od jesieni 2025 roku media informowały, że administracja USA rozważa możliwość przekazania Ukrainie pocisków manewrujących o zasięgu nawet do 2,5 tys. kilometrów. Pentagon przygotował odpowiednie plany, jednak decyzja wymagała zgody prezydenta Donalda Trumpa. Temat był poruszany podczas rozmów Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, ale do końca 2025 roku nie zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie. Rosja wielokrotnie krytykowała te plany, ostrzegając, że dostarczenie Tomahawków Ukrainie może doprowadzić do eskalacji konfliktu i pogorszenia stosunków USA-Rosja.

Tomahawk to amerykański pocisk manewrujący, wykorzystywany przez siły zbrojne Stanów Zjednoczonych oraz państwa sojusznicze. Porusza się z prędkością poddźwiękową i jest naprowadzany za pomocą zaawansowanych systemów nawigacyjnych, w tym GPS i systemów porównywania terenu. Tomahawki mogą być odpalane z okrętów nawodnych i podwodnych. Używane były m.in. podczas operacji wojskowych w Iraku, Syrii i Libii, uchodząc za jedną z najskuteczniejszych broni precyzyjnych w arsenale USA.