Polski paralotniarz zginął w okolicach miasta Tołmin w zachodniej Słowenii, w pobliżu granicy w Włochami. Miejscowe górskie pogotowie ratunkowe poinformowało, że ciało 29-latka odnaleziono przed południem.

Słoweńska agencja STA podała, że paralotniarz został znaleziony martwy w wąwozie w pobliżu wsi Gabrje. Policja z Novej Goricy poinformowała, że Polak zginął na miejscu w wyniku obrażeń odniesionych podczas upadku z paralotnią.

Informację o wypadku miejscowe służby otrzymały we wczorajsze popołudnie. Natychmiast rozpoczęła się akcja ratownicza, która jednak nie przyniosła efektu i tuż przed zmrokiem poszukiwania zostały zawieszone.

Dziś o świcie ratownicy górscy, wspomagani przez helikopter z ekipą ratunkową na pokładzie, wznowili przeczesywanie terenu. Ciało Polaka zostało znalezione ok. godz. 10.00.

Opracowanie: