Ambasador RP w Rosji Krzysztof Krajewski został wezwany do tamtejszego MSZ - poinformowała agencja Reutera. Resort zaprotestował przeciwko zatrzymaniu w Polsce archeologa Aleksandra B. Rosjanin jest podejrzewany przez ukraińskie władze o zniszczenie obiektu dziedzictwa kulturowego na okupowanym Krymie.
- Ambasador RP w Rosji Krzysztof Krajewski został wezwany do rosyjskiego MSZ w związku z zatrzymaniem archeologa Aleksandra B.
- Rosyjski archeolog Aleksander B. został zatrzymany w Polsce w grudniu 2025 roku na wniosek Ukrainy.
- Ukraina zarzuca Aleksandrowi B. udział w nielegalnych wykopaliskach na okupowanym Krymie, m.in. w starożytnej kolonii Myrmekjon.
- Rosja uznała oskarżenia wobec swojego obywatela za "absurdalne" i domaga się jego natychmiastowego uwolnienia.
- Sąd w Warszawie przedłużył areszt archeologa do 4 marca 2026 roku.
- Wniosek o ekstradycję Aleksandra B. na Ukrainę zostanie rozpatrzony 15 stycznia.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl
Rosyjski archeolog Aleksander B. został zatrzymany w grudniu ub.r. Rosja uznała oskarżenia Ukrainy wobec Aleksandra B. za "absurdalne" i zażądała jego uwolnienia.
"Federacja Rosyjska domaga się natychmiastowego uwolnienia obywatela Rosji i odmowy wydania go machinie karnej reżimu w Kijowie, która nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością" - poinformowało w oświadczeniu rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Strona rosyjska stwierdziła, że oskarżenia władz ukraińskich są "absurdalne, otwarcie upolitycznione i mają charakter spekulatywny oraz odnoszą się do jego działalności naukowej w ramach ekspedycji archeologicznej na Krym".
"Ambasador Rzeczpospolitej Polskiej został 12 stycznia br. wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej. Podczas spotkania strona rosyjska przedstawiła swoje stanowisko w sprawie zatrzymania na początku grudnia 2025 roku obywatela Federacji Rosyjskiej, poszukiwanego w związku z jego działaniami na terytorium Ukrainy" - przekazał rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Rzecznik resortu dyplomacji zaznaczył, że "po stronie polskiej sprawa jest rozpatrywana zgodnie z obowiązującymi procedurami". Nie sprecyzował, jak wyglądają te procedury. Zaznaczył, że nie będzie w tej kwestii podawał szczegółów.
Sąd w Warszawie przedłużył areszt zatrzymanego do 4 marca, a wniosek o ekstradycję na Ukrainę zostanie rozpatrzony 15 stycznia.
Aleksander B. jest ścigany przez Ukraińców w związku z nielegalnymi wykopaliskami archeologicznymi prowadzonymi przez Rosję na tymczasowo okupowanym Krymie. Rosyjska ekipa badawcza pracowała m.in. w Myrmekjonie, starożytnej greckiej kolonii na Półwyspie Krymskim, której początki sięgają VI w. p.n.e.
Na początku grudnia 2025 r. naukowiec został zatrzymany przez ABW, co wywołało gwałtowną reakcję Kremla, który uznał to za naruszenie prawa międzynarodowego. Polski sąd musi zdecydować, czy ekstradycja Rosjanina jest dopuszczalna z prawnego punktu widzenia. Sąd podejmie decyzję w tej sprawie w czwartek, a jeśli uzna, że nie ma przeszkód, by wydać naukowca władzom w Kijowie, ostateczne słowo należeć będzie do polskiego ministra sprawiedliwości.


