Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego jednak zaprezentuje książkę "Sekrety polskiej polityki zagranicznej. 1935-45”. Nie zrobi tego jednak w poniedziałek, a we wtorek. W publikacji mają być dowody na to, że polskie władze współpracowały z Hitlerem i nie odmówiłyby wspólnej wojny z Niemcami przeciwko Związkowi Radzieckiemu.

Kolejny atak z Moskwy przed 70. rocznicą wybuchu drugiej wojny światowej, tym razem profesora Akademii Dyplomatycznej przy MSZ Rosji. Polsko-niemiecka deklaracja o niestosowaniu przemocy z 1934 r. nie różniła się od paktu Mołotow-Ribbentrop - stwierdził ambasador Oleg Chlestow na łamach dziennika... czytaj więcej

Wcześniej RIA Nowosti podala, że Służba Wywiadu Zagranicznego Rosji odwołała zapowiedzianą na poniedziałek prezentację tej książki. Ta informacja spotkała się z reakcją polskiego prezydenta. Trudno przedstawić dokumenty, które dopiero trzeba by było zrobić po 70 latach – powiedział Lech Kaczyński.

To pierwszy i od razu bardzo ostry komentarz polskiej strony po odwołaniu rosyjskiej prezentacji. Czy ta wypowiedź może jeszcze bardziej zaognić stosunki polsko-rosyjskie? To zależy od tego, czy władze w Moskwie będą chciały te słowa zauważyć, a wielu rosyjskich komentatorów twierdzi, że cala ta antypolska histeria była tylko po to by sprowokować Polaków i odwołać wizytę Putina na Westerplatte.

A słowa polskiego prezydenta o fałszywkach wcale nie są pozbawione sensu. Rosjanie nie tylko zagrabili polskie archiwa ale także maszyny, kalki, pieczątki polskiego wywiadu i mogą stworzyć dowolny „polski dokument”.