Coraz więcej Amerykanów rezygnuje z wizyt u lekarza z powodu rosnących kosztów leczenia. Najnowsze dane, opublikowane przez portal Axios na podstawie badań niezależnej organizacji zdrowotnej KFF oraz sondaży Ipsos, rzucają niepokojące światło na skalę problemu. W 2025 roku aż 36 procent dorosłych Amerykanów przyznało, że zrezygnowało z wizyty u lekarza ze względów finansowych.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Koszty leczenia w USA rosną w zastraszającym tempie. W ciągu ostatniej dekady składki rodzinne na prywatne ubezpieczenia zdrowotne wzrosły aż o 52 procent. To oznacza, że przeciętna amerykańska rodzina płaci dziś za opiekę zdrowotną znacznie więcej niż jeszcze dziesięć lat temu. Natomiast całkowite wydatki na zdrowie w Stanach Zjednoczonych przekroczyły już 5 bilionów dolarów rocznie.
Największymi motorami wzrostu tych kosztów są opieka szpitalna oraz leki na receptę. Jak podaje Axios, w latach 2023-2024 wydatki na hospitalizacje wzrosły o 10 procent, a na leki - o 8 procent tylko w roku 2024. To właśnie te segmenty rynku zdrowotnego generują największe obciążenia dla portfeli Amerykanów.
Dlaczego amerykańska opieka zdrowotna jest tak droga? Eksperci wskazują na szereg czynników. Przede wszystkim winny jest niezwykle złożony system, w którym prywatne ubezpieczenia, państwowe programy i setki tysięcy placówek medycznych tworzą prawdziwy labirynt biurokracji. Braki w wymianie danych, marnotrawstwo środków i nieefektywne przepisy tylko pogłębiają problem.
Jednym z przykładów jest ustawa "No Surprises", która miała chronić pacjentów przed nieoczekiwanymi rachunkami za leczenie w nagłych wypadkach i poza siecią ubezpieczeń. Niestety, jak zauważa Axios, przepisy te stworzyły luki prawne, pozwalające placówkom spoza sieci na stosowanie nawet czterokrotnie wyższych stawek niż te, które obowiązują w sieci. Efekt? Rosnące spory między szpitalami a ubezpieczycielami i kolejne podwyżki składek dla pacjentów.
Na tym jednak nie koniec. Badania amerykańskiej firmy ubezpieczeniowej Elevance Health dowodzą, że pacjenci często przepłacają za identyczne usługi w zależności od miejsca ich wykonania. Dla przykładu - terapia infuzyjna w szpitalach jest aż o 42 procent droższa niż w innych placówkach, mimo że efekty leczenia są takie same.
Amerykański system zdrowia opiera się głównie na prywatnych polisach wykupowanych przez pracodawców. Państwo finansuje leczenie tylko wybranym grupom społecznym - przede wszystkim seniorom oraz najuboższym. Pozostali muszą radzić sobie sami, często zmuszeni do rezygnacji z leczenia lub zadłużania się na wiele lat.


