Na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli, Polska i Włochy zgodnie zablokowały wspólne stanowisko w sprawie tak zwanego pakietu klimatycznego. Zakłada on drastyczną obniżkę emisji dwutlenku węgla, by zapobiec ociepleniu klimatu.

Rząd nie zgadza się na zapis we wnioskach końcowych szczytu, który mówi o tym, że do grudnia Unia ma uzgodnić pakiet klimatyczny. Rząd nie chce tego typu ograniczeń czasowych, jeżeli nie zostanie uwzględniona specyfika polskiej polityki, prawie całkowicie opartej na węglu. Dodatkowo strona polska proponuje stworzenie regulatora cen limitów dwutlenku węgla, by zapobiec windowaniu cen, bo byłoby to dramatyczne w skutkach dla konsumentów.

Razem za stołem obrad, razem na kolacji, razem na pamiątkowym zdjęciu. Mydlana opera z prezydentem i premierem w rolach głównych i z pilotem w tle, znalazła swój finał na szczycie Unii Europejskiej. W Brukseli politycy nie szczędzili sobie złośliwości. Z ust Donalda Tuska miały paść nawet bardzo... czytaj więcej

Na pewno jednak jest w tym także element gry politycznej. Premier Tusk mówi: przyjechałem tu walczyć o niższe ceny energii dla Polaków, a prezydent po to, by walczyć o krzesło na sali. Szef rządu wytyka przy tym Lechowi Kaczyńskiemu, że zgodził się rok temu na niekorzystne dla Polski założenia pakietu klimatycznego.