Choć tym razem Polacy odnieśli sukces, nie można wykluczyć, że ich problemy wkrótce się powtórzą. Zdaniem Hanny Toby z holenderskiego związku zawodowego NFV, który wspierał Polaków, opóźnienia z wypłatami mogą się powtórzyć już w przyszłym miesiącu. W tej sytuacji groźba strajku jedynie odsunęła się w czasie. Polacy pracują w Holandii po to, aby zarabiać pieniądze, jeżeli ta forma nacisku się sprawdza, to będzie powtórzona - stwierdziła działaczka w rozmowie z nasza korespondentką Katarzyną Szymańską-Borginon.
Polska firma, która zatrudnia robotników, którzy grozili strajkiem, nie otrzymuje przelewów od innej krajowej spółki, która ma trudności finansowe. Obie są podwykonawcami przy budowie elektrowni w Eemshaven na Północy Holandii. Głównym wykonawcą jest japońska firma Hitachi.