Papież Franciszek w swoim pierwszym przemówieniu w Meksyku wymienił jakie są według niego największe problemy tego kraju – korupcja, przemoc, handel narkotykami i ludźmi oraz porwania. Dodał, że potrzeba tam pokoju i sprawiedliwości.

Papież Franciszek /Jorge Nunez /PAP/EPA

Papież, który przybył do Meksyku w piątek, został następnego dnia oficjalnie powitany w stołecznym Pałacu Narodowym. Gospodarzem ceremonii był prezydent Enrique Pena Nieto. 


Franciszek przejechał 14-kilometrową trasę z nuncjatury do siedziby władz otwartym papamobile pozdrawiany przez wiwatujące tłumy. Po rozmowie z szefem państwa, papież spotkał się z przedstawicielami wszystkich władz Meksyku.

Przybywam jako misjonarz miłosierdzia i pokoju, ale także jako syn, który chce oddać hołd swej matce, Matce Bożej z Guadalupe i dać się przez nią prowadzić - podkreślił w swoim przemówieniu do władz. Matka Boska z Guadalupe jest patronką obu Ameryk. W dedykowanym jej sanktuarium w mieście Meksyk papież odprawi mszę o północy czasu polskiego z soboty na niedzielę.

Franciszek powiedział, że obowiązkiem wszystkich jest budowa takiego kraju, jaki chce się przekazać następnym pokoleniom. Mogą to uczynić "ludzie sprawiedliwi, uczciwi, zdolni do zaangażowania na rzecz dobra wspólnego", które "w XXI wieku nie jest zbyt doceniane".

Doświadczenie pokazuje, że ilekroć szukamy drogi przywilejów czy też korzyści dla nielicznych kosztem dobra wszystkich, wcześniej czy później życie społeczne przekształca się w teren żyzny dla korupcji, handlu narkotykami, wykluczania różnych kultur, przemocy, a nawet dla handlu ludźmi, porwań i śmierci - mówił papież wymieniając największe problemy Meksyku.

Prastara kultura oraz taki jak wasz kapitał ludzki otwarty na nadzieję musi być źródłem zachęty do tego, aby znaleźć nowe formy dialogu, rokowań, mosty zdolne prowadzić po drodze zaangażowania w duchu solidarności - wskazał.

Franciszek zaapelował do władz o wysiłki na rzecz tego, by zapewnić obywatelom dostęp do niezbędnych dóbr materialnych i duchowych, odpowiednie miejsce do zamieszkania, godną pracę, żywność, sprawiedliwość, bezpieczeństwo.

Papież zadeklarował, że w czasie swej wizyty pragnie odnowić "doświadczenie miłosierdzia", które przynosi sprawiedliwość i pokój.

Papież Franciszek o narkotykach: Komercjalizacja śmierci

Z kolei w przemówieniu do biskupów Meksyku papież Franciszek w ostrych słowach zaapelował o odważny sprzeciw wobec handlu narkotykami. "Komercjalizacja śmierci", "niczym przerzut nowotworowy, który pożera" - mówił podczas spotkania w stołecznej katedrze.

Proszę was, abyście nie lekceważyli etycznego i antycywilizacyjnego wyzwania, jakie handel narkotykami stanowi dla całego społeczeństwa meksykańskiego włącznie z Kościołem - powiedział Franciszek w obszernym przemówieniu do episkopatu.

Rozmiary tego zjawiska, złożoność jego przyczyn, ogrom jego szerzenia się niczym przerzutu nowotworowego, który pożera, straszna przemoc, jaka sieje zniszczenie i jej bulwersujące powiązania nie pozwalają nam, pasterzom Kościoła uciekać się do ogólnikowego potępiania, lecz wymagają od nas proroczej odwagi i poważnego, stosownego planu duszpasterskiego - wskazał.

Franciszek podkreślił, że w przeciwnym razie wszystkim grozi zniszczenie ze strony tego "podstępnego zagrożenia".

Papież mówił, że konieczna jest praca wśród rodzin, na peryferiach, we wspólnotach parafialnych, szkołach, instytucjach społecznych i politycznych oraz w strukturach sił bezpieczeństwa, by móc całkowicie uwolnić się od zagrożenia, które pochłonęło już wiele istnień ludzkich zarówno wśród tych, którzy byli ofiarami, jak i tych, którzy "przed Bogiem będą mieli zawsze ręce splamione krwią, choćby mieli portfele pełne brudnych pieniędzy i niewrażliwe sumienie".

(az)